Nieuchronny upadek Stoczni Marynarki Wojennej - skutki dla modernizacji polskiej Floty. Komunikat prasowy

Wydarzenia i aktualności 20 września 2011, 12:00
<p style="text-align: justify;">W obliczu gigantycznych potrzeb w zakresie remontów i budownictwa okrętowego, upadek Stoczni Marynarki Wojennej będzie oznaczał, że najpóźniej w 2018 roku Rzeczpospolita Polska utraci cały rodzaj Sił Zbrojnych, przez co nasza armia stanie się dysfunkcjonalna i nie będzie w stanie realizować ani zadań obronnych, ani sojuszniczych – wynika z raportu opublikowanego przez Instytut Jagielloński.</p> <p style="text-align: justify;">Polska armia już od dawna boryka się z wieloma problemami – o jej wątpliwej kondycji nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak problemy Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych zupełnie przysłoniły upadającą w ciszy Marynarkę Wojenną. Nożem wbitym w plecy naszej Floty Wojennej jest decyzja o likwidacji Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni.</p> <p style="text-align: justify;">- <em>Zdolność bojowa Marynarki Wojennej RP jest obecnie znikoma. Średnia wieku okrętów wynosi 30 lat, najmłodszy z nich ma 21, a najstarsze prawie 50. Zdolność realizacji zadań na pełnym morzu posiada zaledwie kilka jednostek. Dalsze zaniechania w zakresie remontów i budownictwa okrętowego spowodują całkowitą utratę zdolności bojowej naszej Floty najpóźniej w 2018 roku</em> – informuje Łukasz Kister. – <em>W tej sytuacji doprowadzenie do upadłości wojskowego przemysłu stoczniowego należy uznać za skrajną nieodpowiedzialność. Co gorsza, proces likwidacji Stoczni Marynarki Wojennej następuje przy pełnej aprobacie Ministerstwa Obrony Narodowej.</em></p> <p style="text-align: justify;">- <em>Aktualnie Stocznia Marynarki Wojennej nie spełnia kryteriów wymaganych przez polskie prawo w zakresie funkcjonowania na rynku zamówień publicznych, </em>– stwierdza Jarosław Talarowski –<em> przez co nie może działać ani na polskim, a tym bardziej na rynku międzynarodowym. Prowadzi to do patologicznej sytuacji, w której Polskie Siły Zbrojne muszą korzystać z zaplecza technologicznego innych państw, niekoniecznie sojuszniczych. Inaczej niż głosi potoczna opinia, prawodawstwo unijne nie nakazuje likwidacji sektora zbrojeniowego, a wręcz zachęca do jego rozwoju tak, aby móc stworzyć europejski wspólny rynek obronny.</em></p> <p style="text-align: justify;">- <em>Z punktu widzenia trendów światowych i polityki zagranicznej, upadek Floty i Stoczni Marynarki Wojennej oznacza wyrzeczenie się narzędzi skutecznej walki o interesy RP na forum międzynarodowym, odmiennie od innych państw – </em>uważa Dominik Smyrgała.<em> – Liczący się gracze w polityce światowej dbają o potencjał wojskowego budownictwa okrętowego i rozbudowują go. Wypracowywane są modele ekonomiczne opłacalnego utrzymania tego rodzaju przemysłu. Jak pokazuje doświadczenie innych państw, długoterminowo każdorazowe budowanie od podstaw potencjału stoczniowego jest znacznie kosztowniejsze, niż jego systematyczna eksploatacja. Co więcej, Polska jest częścią sojuszu wojskowego o światowym zasięgu i w zglobalizowanym świecie, w którym handel międzynarodowy opiera się na transporcie morskim, brak sprawnej Marynarki Wojennej oznacza rezygnację z ochrony podstawowych interesów ekonomicznych państwa.</em></p> <p style="text-align: justify;"><a title="Stocznia Marynarki Wojennej jako element polskiej racji stany" href="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/RAPORT-SMW_WERSJA-OSTATECZNA.pdf" target="_blank"><strong>Czytaj cały raport.</strong></a><em> </em></p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
OK