Opinie i komentarze

Co ważniejsze Armia, czy Generalicja - Łukasz Kister

24 września 2011, 22:44 /
Co ważniejsze Armia, czy Generalicja - Łukasz Kister
< p style="text-align: justify;"><a href="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Łukasz-Kister2.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-603" title="Łukasz Kister" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Łukasz-Kister2.jpg" alt="" width="235" height="298" /></a><span style="font-size: small;">Gdy w ubiegłym tygodniu media doniosły o złożonej przez 12 wysokich rangą oficerów, w tym 10 generałów, woli odejścia z czynnej służby wojskowej, dowiedziałem się, że jest to niemal upadek polskiej armii. Oczywiście idealnie wkomponowało się to w wyborczą walkę. Opozycja, jak jeden mąż, grzmiała na Platformę Obywatelską, że ta niszczy nasze wojsko, zmuszając do odejścia kwiat jej dowództwa. Rozumiem, że SLD najbardziej rozpacza nad decyzją Ewangelickiego Biskupa – niestety tylko podpułkownika – Mirosława Woli, zaś niezadowolenie PiS-u to z pewnością chęć odejścia z wojska byłego Szefa Szkolenia Sił Powietrznych gen. Anatola Czabana. Najbardziej rozbawił mnie jednak gen. Waldemar Skrzypczak, do niedawna główny krytyk polityki obecnego rządu w sprawie wojska, a obecnie „kupiony” przez nowego ministra. Stwierdził on, że nie można pozbywać się generałów, nie ma dla nich alternatywy, a ich zastępcy nie są dosyć doświadczeni. Tylko czy miał to na uwadze gdy sam odchodził?</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;">Pozwoliłem sobie więc rzetelnie przyjrzeć się temu problemowi. W Siłach Zbrojnych RP pełni obecnie służbę 118 generałów, co w porównaniu do ponad 90 tysięcznej armii już wydaje się niemałą nadwyżką. Rozumiem, niedawno nasze wojsko drastycznie się skurczyło, lub inaczej mówiąc uzawodowiło, a liczba stanowisk generalskich jeszcze nie nadążyła za tym trendem. Jednak nie o samą liczbę tu chodzi, też nie o osoby, a o strukturę korpusu generalskiego. W zależności od obranej metodologii, około 30 generałów pełni służbę w jednostkach liniowych, faktycznie sprawując funkcje dowódcze. Co więc z pozostałymi osiemdziesięcioma? Poza znaczną liczbą najwyższych rangą oficerów pełniących funkcje w Sztabie Generalnym WP, Ministerstwie Oborny Narodowej, czy dowództwach poszczególnych rodzajów wojsk, są też tacy pełniący „zaszczytne” funkcję asystentów i radców Ministra. W gronie generalicji są również trzej Rektorzy-Komendanci szkół wojskowych, w których </span><span style="font-size: small;"><em>nomen omen</em></span><span style="font-size: small;"> 90% studentów to cywile, a także szefowie, a czasem także ich zastępcy, takich dziwnych tworów jak: Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych, Inspektoratu Wsparcia, Inspektoratu Uzbrojenia, Centrum Wsparcia Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych. Czynnych generałów znajdziemy także w Prokuraturze Wojskowej i Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. W tym momencie warto pamiętać o starej maksymie wojskowej – generał to już pierwszy stopień polityczny w armii.</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;">Wracając do liczby chętnych do zrzucenia munduru z lampasami. Piętnastu, a tym samym więcej niż chcących odejść, oczekuje w rezerwie kadrowej na możliwość wykonywania normalnych obowiązków służbowych. Tak więc generałów nam raczej nie zabraknie, poza tym jest bardzo wielu młodych, zdolnych i doświadczonych pułkowników, gotowych na zmianę warty.</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;">O ciągłość dowodzenia nie powinniśmy się martwić, a raczej o to czy już nie długo generałowie będą mieli czym dowodzić. Od wielu lat wojny personalne w naszej armii przyćmiewają jej smutną rzeczywistość. Jednym z takich przykładów jest upadająca w ciszy Stocznia Marynarki Wojennej, której poświęcony będzie najnowszy raport Instytutu Jagiellońskiego.</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><em>Pierwotnie tekst ukazał się w "Gazecie Finansowej", nr 36/2011.</em> </span></p>