NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Narkotykowe gangi ucinają ludziom głowy - Dagmara Wiejska

Opinie i komentarze 21 października 2011, 22:47
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/dagmara_wiejska_small.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1208" title="dagmara_wiejska_small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/dagmara_wiejska_small-247x300.jpg" alt="" width="247" height="300" /></a>Wraz z przełomowym raportem Światowej Komisji ds. Polityki Narkotykowej, w którym przyznaje się ona do porażki w walce z nielegalnymi środkami odurzającymi, Stany Zjednoczone zostały postawione przed trudnym wyborem. Z raportu wynika, że jeśli nie zmieniają swojego stanowiska, w kwestii sposobów walki z narkotykami, zniwelują szanse na zwalczenie produkcji narkotyków w Ameryce Południowej. 2 lipca Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej (Global Commission on Drug Policy) opublikowała przełomowy raport, w którym stwierdziła, że dotychczasowa walka z narkotykami („war on drugs”) jest porażką oraz poradziła, jakie poważne reformy mogłyby zmienić istniejącą sytuację. Przede wszystkim dokument proponuje zniesienie zakazów dotyczących posiadania, a w zamian sugeruje leczenie i rehabilitację. Jednak najważniejsza jest wiadomość, że eksperci zasiadający w Komisji, doszli do wniosku, że całkowita dekryminalizacja może być sposobem na skuteczną walkę z narkotykami.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Wojna 40-sto letnia</strong></p> <p style="text-align: justify;">Ameryka wypowiedziała substancjom odurzającym wojnę 40 lat temu, kiedy na konferencji prasowej ówczesny prezydent Richard Nixon oświadczył, że branie narkotyków to wróg publiczny numer jeden Ameryki. Od tamtego czasu wydano prawie 19 bln dol. na walkę z tym zjawiskiem. Mimo to prawie 20 mln Amerykanów regularnie spożywa nielegalne substancje odurzające. Co ważniejsze, 55 proc. więźniów federalnych i 21 proc. odbywających kary w placówkach stanowych, jest skazanych w związku z przestępstwami narkotykowymi (ponad pół mln ludzi).</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Brak realizmu Ameryki</strong></p> <p style="text-align: justify;">Jeszcze w 2007 r. Ameryka ogłosiła sukces w walce z narkotykami i oświadczyła, że zmniejszyło się zużycie kokainy w ostatnim dwudziestoleciu. Raport nie uwzględnił zmiany profilu amerykańskiego narkomana. Nie jest to jak dotychczas typowy yuppie z wielkiego miasta, wciągający kreskę białego proszku na ekskluzywnych imprezach, ale zubożały mieszkaniec przedmieść bądź terytoriów na zachód od Missisipi, sam produkujący oraz zażywający metaamfetamin (przy okazji polecam świetny serial „Breaking Bad”, obrazujący dystrybucję, tło użycia oraz handlu tą substancją). W 2009 r. narkotyk ten zyskał nową formułę „shake and bake”, dzięki której można go produkować poza laboratorium, a nawet np. podczas prowadzenia samochodu. Potrzeba tylko dwulitrowej butelki wody sodowej, garści leków oraz trochę szkodliwych chemikaliów. Bez problemu każdy może wszystkie składniki nabyć w aptece bądź w sklepie. Stany Zjednoczone powinny być najcenniejszym partnerem Ameryki Południowej w walce z narkotykami, tymczasem raport niczego nie zmienił w ich polityce. Gil Kerlikowske, Dyrektor Narodowej Kontroli ds. Polityki Narkotykowej, umieściła na blogu biura wpis, że Stany Zjednoczone przybierają bardziej „zbalansowane” podejście do konsumpcji narkotyków, ale nadal sprzeciwiają się dekryminalizacji. Przyznała, że rząd odchodzi od niektórych poprzednich praktyk, zamieniając je, na skierowanie nieszkodliwych narkomanów na leczenie, zamiast do więzienia. Natomiast Kerlikowske nadal stoi na stanowisku, że legalizacja narkotyków zwiększy ich spożycie i potrzebę leczenia uzależnionych, jak i również utrudni utrzymanie zdrowych i bezpiecznych społeczności.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Przykład płynący z Europy</strong></p> <p style="text-align: justify;">Portugalia jest pierwszym krajem w Europie, który w 2001 r. usunął wszelkie kary kryminalne za posiadanie narkotyków. Czechy są również bardzo liberalne, pozwalając na posiadanie 15 g marihuany lub 1,5 g heroiny. Holandia posiadanie oraz hodowlę nadal uznaje za wykroczenia, ale przeznaczenie cannabis do osobistej konsumpcji jest tolerowane przez władze. Przede wszystkim odróżniają twarde narkotyki od miękkich. Tego z kolei nie robi rząd Portugalii, który stawiany jest przez raport za wzór. Tam nie tylko zdekryminalizowano marihuanę czy haszysz, ale także niezwykle uzależniającą kokainę i heroinę. Przede wszystkim jednak traktuje się tam uzależnienie narkotykowe jak chorobę, a nie przestępstwo, więc zwiększono programy odwykowe i pomoc dla narkomanów, np. wymiana strzykawek czy dostarczanie metadonu. I co się okazało po 10 latach stosowania tej polityki? Spożycie narkotyków w Portugalii nie wzrosło (choć w innych częściach Europy czy Ameryki jak najbardziej), a niektórych substancji nawet zmalało, czyli jak najbardziej osiągnięto sukces. Poza tym ci, którzy najbardziej potrzebują pomocy specjalisty ds. uzależnień, są monitorowani i leczeni, a nie wysyłani do więzienia jak przestępcy (obecnie 40 tys. Portugalczyków).</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Stanowisko Ameryki Południowej</strong></p> <p style="text-align: justify;">Nie zapominajmy, że problem walki Stanów Zjednoczonych z narkotykami jest nierozerwalnie połączony z Ameryką Południową, zaopatrującą bogatszy kraj północy. Sytuacja na granicy USA – Meksyk jest tragiczna, ludzie boją się ją przekroczyć lub być w jej okolicy, gdyż łatwo znaleźć się o nieodpowiedniej porze w niewłaściwym miejscu i stać się ofiarą porachunków mafii. Od grudnia 2006 do końca 2010, czyli przez 4,5 roku zginęło 34 tys. Meksykanów – ofiar wojny narkotykowej (inne źródła podają już liczbę 38 tys. do połowy 2011 r.). Walka rozprzestrzenia się też do innych krajów, wcześniej nie związanych z handlem i produkcją, jak np. Gwatemala, gdzie w maju tego roku znaleziono 27 zwłok z uciętymi głowami – wyrok wykonany zdecydowanie przez meksykański kartel. Kiedy dwa lata temu Meksyk wprowadził po cichu innowacyjne prawo znoszące kary za posiadanie narkotyków, Gil Kerlikowske powiedziała, że poczeka i poobserwuje. Dekryminalizacja narkotyków została wprowadzona nie tylko w Meksyku (można mieć na własny użytek małe ilości marihuany, ekstazy, kokainy, metaamfetaminy i heroiny), ale też w Argentynie (niekonstytucyjne jest karać ludzi za konsumpcję), Boliwii (włączyła do dziedzictwa kulturowego liście koki), Paragwaju (można posiadać do 2 g kokainy lub heroiny i 10 g marihuany do konsumpcji osobistej) i Kolumbii (można posiadać do 20 g marihuany i 1 g kokainy), a Brazylia wprowadziła środki edukacyjne zamiast kary więzienia i dalej zapowiada liberalizację prawa. Przywódcy Ameryki Południowej, którzy mają dość negatywnych skutków ciągnącej się wojny z narkotykami, również zmienili swoje podejście. To nie lada wyzwanie wytykać Ameryce błędy za prowadzenie jej sztandarowej walki z narkotykami, zwłaszcza będąc biednym sąsiadem z południa, zaopatrującym rynek amerykański w nielegalne substancje. Jednak wraz z opublikowaniem raportu Światowej Komisji ds. Polityki Narkotykowej, państwa te mają wsparcie wielu prominentnych osób, zasiadających w jej szeregach takich, jak były Sekretarz Genralny ONZ – Kofi Annan, były Sekretarz Stanu USA – George Shultz, były Sekretarz Generalny Rady Unii Europejskiej – Javier Solana oraz były przewodniczący Systemu Rezerwy Federalnej USA – Paul Volcker, które mogą wpłynąć na zmianę opinii publicznej, demonizującej zniesienie kar za posiadanie środków odurzających.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Ignorancja czy gra interesów…?</strong></p> <p style="text-align: justify;">Jeszcze rok temu ONZ skarciło Meksyk i inne kraje Ameryki Południowej za odejście od kar za posiadanie, argumentując, że podważa to walkę z narkotykami. Teraz raport przynosi całkowitą rewolucję. Pytanie brzmi – czym spowodowana jest narkotykowa polityka Stanów Zjednoczonych? Może to tylko niewiedza, może lekceważenie Europy i uznawanie jej za niezdolną do radzenia sobie z poważnymi kryzysami… a może ktoś ma w tym interes? Z pewnością nie podejmując realistycznych i śmiałych decyzji, Stany Zjednoczone nie odniosą sukcesu w walce z narkotykami.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie tekst ukazał się w "Gazecie Finansowej", nr 41/2011.</em></p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK