Opinie i komentarze

Twitter na polskich drogach-Jarosław Talarowski

27 stycznia 2012, 17:34 /
Twitter na polskich drogach-Jarosław Talarowski
Publ ikacja pt.<a rel="attachment wp-att-702" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=702"><img class="alignleft size-medium wp-image-702" title="Jarosław Talarowski small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Jarosław-Talarowski-small-228x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a> „Setki kierowców w pułapce e-myta” oraz „Drogi system, wielkie kłopoty”, które ukazały się 2 stycznia 2012 roku w dzienniku „Rzeczpospolita”, opisujące konsekwencje „uszczelnienia” systemu poboru opłat należnych za korzystanie z sieci dróg publicznych stały się pretekstem do wielowątkowej dyskusji i prezentowania opinii wielu podmiotów związanych z transportem drogowym. O ile słuszne oburzenie autorów wywołała treść regulacji zapisów ustawowych w tej materii, których niejednoznaczność powoduje duże trudności interpretacyjne, to zarzuty stawiane wdrożonemu systemowi poboru opłat w znacznym zakresie wymagają znacznie szerszego uzasadnienia gdyż wskazanie jedynie, iż „jest źle”, nie wyjaśnia przyczyn tego zjawiska i nie wskazuje sposobów rozwiązania problemu. I tak w odniesieniu do treści obowiązujących przepisów nie można stwierdzić, iż zapisy ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (dalej: Ustawa)  są sprzeczne z dyrektywą 1999/62/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 czerwca 1999 r. (dalej: Dyrektywa) w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe. Prawodawstwo unijne definiuje pojecie pojazd w następujący sposób: „pojazd”  oznacza pojazd silnikowy lub zespół pojazdów, który jest wyłącznie przeznaczony lub wyłącznie używany do przewozu drogowego towarów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony”. Powyższy zapis obliguje więc do ponoszenia opłat przez podmioty użytkujące pojazd o masie całkowitej  powyżej 3,5 tony i to w odniesieniu do pojazdu „wyłącznie przeznaczonego lub wyłącznie używanego do przewozu drogowego towarów”. Tak więc każda „ciężarówka” w potocznym rozumieniu o masie całkowitej do 3,5 tony zwolniona jest z obowiązku zapłaty. Rodzi to wątpliwości interpretacyjne w innych państwach członkowskich Unii. Natomiast art. 13 Ustawy nakłada obowiązek ponoszenia opłat za korzystanie z dróg publicznych  za: „przejazdy po drogach krajowych pojazdów samochodowych, w rozumieniu art. 2 pkt 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, za które uważa się także zespół pojazdów składający się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, w tym autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej”. Tym samym ustawodawca nakłada obowiązek ponoszenia opłaty na podmiot użytkujący „pojazd samochodowy – pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h; określenie to nie obejmuje ciągnika rolniczego”. Powyższe odwołanie do Kodeksu drogowego rodzi więc problem interpretacyjny. O ile bowiem dyrektywa odnosi się do „pojazdów wyłącznie przeznaczonych lub wyłącznie używany do przewozu drogowego towarów” to Ustawa nakłada taki obowiązek na każdy pojazd samochodowy, w tym o nadwoziu osobowym. Brak precyzji w zapisie rodzi obowiązek fiskalny już w momencie poruszania się pojazdem samochodowym,  masa całkowita którego wraz z dopiętą przyczepą lub naczepą przekracza 3,5 tony. W tym miejscu należy także odwołać się do postanowień ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, w myśl której przewóz drogowy wykonywany jest m.in. pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy. Tu bowiem użyto określenia „przewóz drogowy rzeczy” który można utożsamiać z „przewozem drogowym towarów” w rozumieniu Dyrektywy. Odesłania ustawowego do ustawy o transporcie drogowym w art. 13 Ustawie jednak nie ma. Powyższe niejasności interpretacyjne wymagają zatem jednoznacznej reakcji ustawodawcy, która winna zapewnić jasne i precyzyjne stosowanie przepisów prawa w tak ważnym dla rozwoju kraju obszarze. Artykuł z 2 stycznia br. podniósł jeszcze jeden problem, który wymaga wyjaśnienia czytelnikom przyjęcia krytykowanych rozwiązań. Dotyczy on mianowicie niewystarczającej ilości „punktów rejestrujących przyjmujących opłaty”. Autorzy wskazują, iż zarówno ilość (16) jak i lokalizacja ww. punktów jest nieprzemyślana. Umiejscowienie tych punktów nie jest jednak przypadkowe i nieprzemyślane. Wykonawca systemu, firma Kapsch, rozmieściła te punkty zgodnie z wymaganiami Zamawiającego tj. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad określonymi w stosownej procedurze przetargowej z uwzględnieniem również wytycznych GDDKiA, w tym zakresie. Punkty te zlokalizowane w każdym województwie w pobliżu dużych miast, w pobliżu których przebiegają drogi publiczne objęte systemem poboru opłat. Uznać zatem należy, iż ilość i rozmieszczenie tych punktów (Obsługi Klienta oraz Instalacji i Serwisu) zgodna jest z oczekiwaniami Zamawiającego, czyli GDDKiA. Ilość Punktów Dystrybucji zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie systemu ViaTOLL http://www.viatoll.pl/pl/pojazdy-ciezkie/obsluga-klienta?limitstart=3 kilkakrotnie przekracza podaną wartość. Pytania o punkty zostać winny zatem postawione GDDKiA. <em>Pierwotnie artykuł ukazał się w Gazecie Finansowej, nr 3/2012. </em>