NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Zjednoczone Królestwo kontra Argentyna-Dagmara Wiejska

Opinie i komentarze 10 lutego 2012, 11:10
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1208" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=1208"><img class="alignleft size-medium wp-image-1208" title="dagmara_wiejska_small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/dagmara_wiejska_small-247x300.jpg" alt="" width="247" height="300" /></a></p> <p style="text-align: justify;">Odkąd wiadomo o ropie i gazie, zalegających u brzegu Wysp Falklandzkich, konflikt o te terytoria, pamiętający rok 1982, rozgorzał na nowo. Argentyna przekonała inne kraje południowoamerykańskie (członków MERCOSUR) do zamknięcia portów, przyjmujących statki pływające pod banderą archipelagu wysp. Odpowiedzią brytyjską było przemówienie Davida Camerona, w którym oskarżył Argentynę o kolonializm na wyspie.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Sytuacja na dnie</strong> Firmy poszukujące ropy naftowej znalazły na dnie morskim wokół wysp 8,3 mld baryłek tego surowca, czyli trzykrotnie więcej od rezerw Wielkiej Brytanii. Badania geologiczne sugerują, że na dnie morskim Falklandów może znajdować się do 60 mld baryłek ropy. W basenie Falklandów pozwolenie na eksplorację terenu mają cztery brytyjskie spółki: Desire Petroleum, Denholm Resources, Borders &amp; Southern Petroleum i największa Rockhopper, australijsko-brytyjski BHP Billiton, a ponadto dwie falklandzkie spółki: Falkland Oil and Gas oraz Argos Resources. Proces wydobycia ropy jeszcze bardziej podniesie temperaturę sporu o wyspy, jako że Argentyna utrzymuje roszczenia do archipelagu, będącego terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii. Prezydent Cristina Fernandez de Kirchner zaprotestowała przeciw poszukiwaniom, twierdząc, że to naruszenie suwerenności i grabież surowców, na co brytyjscy dyplomaci odrzekli, iż była to długoterminowa strategia mająca na celu pozwolenie rządowi Wysp Falklandzkich na rozwinięcie węglowodorowego przemysłu na swoich wodach. Nie obawiają się też argentyńskich akcji militarnych, chociaż Cameron zaaprobował plan awaryjnego wsparcia sił brytyjskich na wyspie. Cztery zagraniczne spółki naftowe zaproponowały Falklandom 20 proc. z całego zysku i 9 proc. honorarium za każdą baryłkę ropy. Poza tym obiecały dużą inwestycję na lądzie – remont głównego portu oraz wybudowanie 350 domów.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Interesy Argentyny do Falklandów</strong> Falklandy składają się z dwóch dużych wysp oraz ponad 700 małych. Argentyna podtrzymuje, że jej suwerenność nad archipelagiem wysp została przerwana w 1833 r., kiedy brytyjskie wojska rozpoczęły okupację Islas Malvinas, wydalając ludność argentyńską. W 1982 r. Margaret Thatcher wysłała wojska do przejęcia wyspy po tym, jak wojskowa dyktatura Argentyny najechała ich terytorium. Chociaż po zakończeniu 74-dniowej wojny o Falklandy ustalono bezsporność suwerenności wysp, tylko 4 lata po wznowieniu bilateralnych stosunków w 1994, Argentyna zamieściła w swojej konstytucji roszczenia do Falklandów, traktując Las Malvinas jako priorytet przez następne lata. Gdy prezydentem był Nestor Kirchner, sprawa była silnie promowana – tradycję tę kontynuuje po jego śmierci żona. Wtedy też zaczęły się ostre przepychanki słowne. Pani prezydent zarzuca Brytyjczykom eksploatację argentyńskich surowców oraz ignorowanie rezolucji ONZ i wzywa do ponowienia rozmów o przyszłości Falklandów. Premier Wielkiej Brytanii zorganizował specjalną sesję Narodowej Rady Obrony i skontrował zarzuty pani prezydent, oskarżając Argentynę o kolonializm na wyspie. Nie wiadomo, czy konflikt nabierze rozpędu i przekształci się w coś bardziej poważnego. Wielka Brytania broni Falklandów, wychodząc z dwóch założeń: obecność ich wojsk działa jako skuteczny odstraszacz przed argentyńskimi eskapadami w poszukiwaniu surowców, a ponadto eliminuje chęci Argentyny na odnowienie starej wojny. Niemniej wsparcie reszty krajów Ameryki Południowej dla Argentyny jest tak duże, że królewskie okręty wojenne szukające zaopatrzenia w innych latynoamerykańskich portach, natknęły się na silny opór ze strony Chile i Urugwaju.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie artykuł ukazał się w "Gazecie Finansowej", nr 05/2012. </em></p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
OK