NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Trzy dna aresztowania Ratko Mladicia - Dominik Smyrgała

Opinie i komentarze 5 czerwca 2011, 19:43
<p style="text-align: justify;">26 maja br. w Lazarevie w Wojwod<a href="http://beta.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Dominik-bw.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-604" title="Dominik bw" src="http://beta.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Dominik-bw-233x300.jpg" alt="" width="233" height="300" /></a>inie aresztowano generała Ratko Mladicia, ściganego od szesnastu lat pod zarzutem kierowania zbrodniami wojennymi podczas wojny w Bośni i Hercegowinie, w tym niesławną masakrą w Srebrenicy. Sprawa spotkała się z pewnym rozgłosem, niemniej jednak w komentarzach umknęło kilka istotnych aspektów wydarzenia.</p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">Po pierwsze, aresztowanie zbiegło się z wizytą Baracka Obamy w Polsce. Nasze media dosyć gremialnie przeoczyły fakt, że w Warszawie odbywał się właśnie Szczyt Głów Państw Europy Środkowo-Wschodniej, na którym obecni byli niemal wszyscy prezydenci państw regionu... z wyjątkiem m.in. Serbii. Boris Tadić nie mógł stawić się w Warszawie, ponieważ skutecznie uniemożliwił mu to Bronisław Komorowski, zapraszając prezydent Kosowa. Serbia, dla której tożsamość narodowa i doktryna polityki zagranicznej są nie do pogodzenia z uznaniem Kosowa i uczestniczeniem we wspólnych przedsięwzięciach, nie mogła postąpić inaczej. Aresztowanie Mladicia można zatem uznać za rodzaj rekompensaty wobec Baracka Obamy i potwierdzenie prozachodnich aspiracji aktualnych władz Serbii. Na Bałkanach pojawiają się głosy, że Mladić już od dłuższego czasu był „na widelcu” i tylko czekano na odpowiedni moment, aby dokonać aresztowania. Były generał stanowił od pewnego czasu poważny problem w stosunkach zewnętrznych Belgradu, ponieważ wobec niemożności całkowitego polegania na swoim tradycyjnym sojuszniku, jakim jest Federacja Rosyjska, musiał on w ostatnich latach przeorientować swoją politykę zagraniczną na bardziej prozachodnią (taką opcję reprezentuje prezydent Tadić). Tymczasem padające z różnych stron oskarżenia o pomoc w ukrywaniu się podejrzanych o zbrodnie wojenne bośniackich Serbów bardzo utrudniało kontakty z USA, czy Unią Europejską. Była rzecznik ICTY (Międzynarodowy Trybunał Karny ds. b. Jugosławii) Florence Hartmann otwarcie zarzucała władzom Serbii wprowadzanie Trybunału w błąd i ukrywanie Mladicia. Z kolei w 2009 roku bośniacka telewizja wyemitowała materiał, z którego jednoznacznie wynikało, że między 2000 a 2008 rokiem generał ukrywał się w Belgradzie i miał się dobrze. Tymczasem, z racji realnych strat gospodarczych, powodowanych zarzutami o utrudnianie współpracy z ICTY, nawet bliscy ukrywających się podejrzanych apelowali o dobrowolne oddanie się w ręce Trybunału.</p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">Aresztowanie Mladicia zbiegło się także z innym wydarzeniem w polityce serbskiej, które nie zostało zauważone: 27 maja, a więc w dzień po aresztowaniu, Srbijagas i Gazprom podpisały Plan Działania dotyczący budowy serbskiego odcinka rurociagu SouthStream (Gazociąg Południowy). Być może Belgradowi zależało zatem także na „przykryciu” również tego wydarzenia i uspokojenie Zachodu co do własnej polityki.</p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">Po drugie, trwają właśnie „remanenty” w działalności wspomnianego powyżej ICTY. Trybunał miał teoretycznie zakończyć pracę w 2010 roku, ale z racji niedokończonych spraw i nieujętych podejrzanych o zbrodnie wojenne, jego praca przedłużała się. Jedna z takich spraw skończyła się kilka tygodni temu wyrokiem skazującym dla chorwackiego generała Ante Gotoviny. Przed sądem w Hadze toczy się jeszcze proces Radovana Karadžicia, który jako prezydent bośniackiej Republiki Serbskiej był przełożonym Mladicia. Na wolności pozostaje już tylko jeden poszukiwany – jest nim Goran Hadžić, przywódca Serbów w chorwackiej Krajinie. Można się spodziewać, że istniała silna międzynarodowa presja i duża aktywność służb wywiadowczych, której celem było doprowadzenie do jak najszybszego zakończenia prac Trybunału.</p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">Po trzecie wreszcie, zastanawiające jest oświadczenie Miloša Šaljicia, adwokata Mladicia o jego złym stanie zdrowia. Oczywiście nie byłoby w tym nic dziwnego: serbski generał ma prawie 70 lat, a 16 lat ukrywania się z pewnością dużo go kosztowało. Oczywiście choroby są także jedną z najczęstszych wymówek stosowanych przez obrońców. Šaljić stwierdził jednak, że Mladić jest tak chory, że nie dożyje procesu. Byłby to już trzeci szczególny przypadek związany ze zdrowiem podsądnych ICTY, wpływający w istotny sposób na przebieg postępowania. Najbardziej znany z tych przypadków to oczywiście śmierć Slobodana Miloševicia w jego celi w areszcie w Hadze, gdzie był sądzony. Mało kto jednak wie, że w roku 2009 ze względu na stan zdrowia z aresztu zwolniony został Jovica Stanišić, były szef serbskiego wywiadu, oskarżony o tworzenie oddziałów specjalnych, które miały dokonywać czystek etnicznych. Specjalne traktowanie tego ostatniego podyktowane być mogło tym, że od 1992 roku (a więc przez cały okres wojny w Bośni i większość wojny w Chorwacji!) pracował on dla CIA. Być może zatem Mladić został aresztowany w momencie, w którym wiadomo było, że wiele to w jego sytuacji już nie zmieni – ale być może wiedza, jaką posiada, mogłaby w rzeczywisty sposób komuś zagrozić i w efekcie do procesu z tej, czy innej przyczyny, nie dojdzie.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Tekst ukazał się w "Gazecie Finansowej" nr 22/2011.</em></p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK