NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Finansowy skandal prezydenta Obamy-Dagmara Wiejska

Opinie i komentarze 16 kwietnia 2012, 10:46
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1208" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=1208"><img class="alignleft size-medium wp-image-1208" title="dagmara_wiejska_small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/dagmara_wiejska_small-247x300.jpg" alt="" width="247" height="300" /></a>Wsparcie rządu amerykańskiego poskutkowało 535 mln dol. straty, masowymi zwolnieniami oraz bankructwem firmy produkującej panele słoneczne. Administracja prezydenta Obamy udzieliła pożyczki, w wysokości 535 mln dol., amerykańskiej firmie produkującej panele słoneczne Solyndra, aby pobudzić rozwój alternatywnej energii. Plan zakładał również utworzenie 4 tys. nowych miejsc pracy.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Samosprawdzająca się przepowiednia</strong> Zaledwie 16 miesięcy po wizycie prezydenta w centrum produkcyjnym firmy i tylko 2 lata po zatwierdzeniu pożyczki przez Departament Energii, Solyndra zbankrutowała, zwalniając 1100 pracowników. Kalifornijska firma z Fremont, otrzymała od rządu gwarancje finansowe, które mogłyby zapewnić jej długotrwały sukces. Zamiast tego Solyndra stała się głośnym przypadkiem złej alokacji środków z inwestycji. W kryzysowym 2009 r., Obama postanowił przeznaczyć w pakiecie stymulującym, 80 mld dol. na projekty czystej energii. Doradcy prezydenta obawiali się, że pewnego dnia może on zwiedzać fabrykę, która w przyszłości zbankrutuje. Tą przewidzianą porażką okazał się kalifornijski producent paneli słonecznych Solyndra, który złożył wniosek o upadłość 6 września 2011 r. Bankructwo tej firmy poważnie zagroziło prezydenckiej agendzie, dotyczącej zielonej energii, również dlatego, że była ona pierwszym zaakceptowanym projektem pożyczki od Departamentu Energii i to w drugim miesiącu prezydentury Obamy. Jej upadek wywołał polityczny skandal z towarzyszącymi mu nalotami FBI, przesłuchaniami kongresmenów i przeciekami e-maili, pokazującymi urzędników Obamy, którzy spieszą z pożyczką w wysokości ponad 0,5 mld dol., a nie reagują na sygnały poważnych problemów. Ponadto głównym inwestorem Solyndry był George Kaiser, czyli główny fundraiser prezydenta, cieszący się łatwym dostępem do wyższych urzędników zachodniego skrzydła Białego Domu.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Utrata konkurencyjności</strong> Źródeł bankructwa firmy nie sposób nie szukać w używanej przezeń podstawowej technologii słonecznej czy konstrukcji ich systemu. Technologia Solyndry, opierająca się na miedzi, indzie, galu i selenie (CIGS), pomyślnie konwertuje energię z 360 stopni powierzchni fotowoltaicznej z bezpośredniego, odbitego i rozproszonego światła słonecznego w elektryczność. Przykłady ich lamp solarnych można zobaczyć na Uniwersytecie Tennessee, gdzie zbudowano dom „Living Light”, przetwarzający wystarczająco dużo mocy słonecznej, aby zaspokoić jego zapotrzebowanie, a także produkując nadmiar energii, przesyłanej potem w sieci elektrycznej. Droższa technologia Solyndry nie była w stanie konkurować z konwencjonalnymi, płaskimi panelami z krzemu. Rywalizujące firmy, zmniejszyły koszty produkcyjne do tego stopnia, że technologia CIGS nie mogła z nimi konkurować. Porażka Solyndry została nazwana „pierwszym, poważnym finansowym skandalem administracji Obamy” i przybliżyła fundamentalne problemy związane ze strukturą narodowych inwestycji energetycznych. Obecnie amerykański rząd daje roczne gwarancje w wysokości 2,5 mld dol., w podstawowe badania nad energią (około 1,1 mld dol. mniej niż w 1980 r. – w okresie 1961-2008 rząd wydał 172 mld dol.). Te rozmiary finansowania zostały zaplanowane do wspierania badań nad technologiami, które w przyszłości mogą okazać się przełomowe. Porównując tę strategię z programem Departament Energii, który przeznaczył 30 mld dol. w formie nisko oprocentowanych pożyczek na wsparcie konstrukcji projektów alternatywnej energii, skąd właśnie czerpała Solyndra, można zauważyć potencjalny problem ze strukturą federalnych funduszy. Czy te poziomy finansowania osiągnęły prawidłową równowagę?</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Chiński kompleks Amerykanów</strong> Warto przypatrzeć się innym firmom, które wraz z Solyndrą otrzymały dotacje rządu. Przynajmniej cztery z nich również złożyły wnioski o upadłość, z czego dwie pracowały nad alternatywnymi energiami. Pierwsza z nich, Evergreen Solar Inc., otrzymała 5,3 mln dol. w grancie stanowym, w celu instalacji 11 tys. paneli fotowoltaicznych na 11 uczelniach wyższych oraz uniwersytetach, zakładzie recyklingu, a także centrum edukacyjnym w Massachusetts. Będąc na szczycie, Evergreen Solar nie zniosła konkurencji w postaci chińskich rywali i również złożyła wniosek o upadłość. Naprawiając swój błąd, firma planuje skupić się na budowie swojej placówki, produkcyjnej w Chinach. Druga z upadłych firm energetycznych – SpectraWatt, była jedną z 13, które w czerwcu 2009 r. otrzymały 500 tys. dol jako część pakietu stymulującego z Narodowych Laboratoriów Energii Odnawialnych. Pieniądze miały być przeznaczone na poprawę ogniw słonecznych bez zmiany ich procesów wytwórczych. Trzy miesiące później SpectraWatt złożyła wniosek o upadłość, gdyż znów nie wytrzymała konkurencji z chińskimi producentami.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Argument dla kongresmenów</strong> Wobec tych spektakularnych klęsk w amerykańskiej debacie publicznej pojawiły się głosy oskarżające Chiny o doprowadzenie do upadku amerykańskich firm, produkujących energię słoneczną. Rok wcześniej, Chiński Bank Rozwoju zaoferował ponad 30 mld dol. funduszy dla chińskich producentów ogniw solarnych, czyli dwudziestokrotnie więcej niż ówcześnie rząd amerykański. Ponadto, zwiększona produkcja zbiegła się z krótkoterminowym spadkiem popytu, związanym z kryzysem finansowym w Europie. Bankructwo Solyndry, niemalże dwa lata po otrzymaniu setek milionów dolarów poprzez program pożyczek federalnych oraz innych firm produkujących energię słoneczną, dał kongresmenom argument do redukcji finansowania tego programu w Departamencie Energii. Inną kwestią jest rola, jaką powinien odgrywać rząd federalny w finansowym wspieraniu przemysłu energetycznego. Jego prawidłowa funkcja powinna skupiać się na początku i końcu procesu; wspierając laboratoria oraz badania i rozwój (R&amp;D), a także będąc dużym, a przede wszystkim niezawodnym, klientem energii słonecznej, wiatrowej czy geotermalnej. Dobrze przemyślany program alternatywnej energii mógłby zaoszczędzić miliardy dolarów, debata o Solyndrze wskazałaby prawidłowy kierunek do rozwoju, a pożyczki nie poszłyby całkowicie na marne.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie artykuł opublikowano w Gazecie Finansowej, nr 13/2012. </em></p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK