NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

VI Republika Francuska-Oskar Nastański

Opinie i komentarze 24 kwietnia 2012, 10:04
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-939" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=939"><img class="alignleft size-medium wp-image-939" title="Oskar_Nastanski" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/07/Oskar_Nastanski-226x300.jpg" alt="" width="226" height="300" /></a>18 marca tego roku Paryż został zalany przez czerwone sztandary i międzynarodówkę. I nie jest to wcale scenariusz z planu inwazji Stalina na Europę, ale krótkie scharakteryzowanie wiecu wyborczego komunistów, które odbyło się na paryskim Placu Bastylii.</p> <p style="text-align: justify;">O godzinie 14 w niedzielę, kandydat radykalnej lewicy rozpoczął wielki przemarsz na plac Bastylii, dawne miejsce-symbol ucisku mas. Choć idea marszu ludu pracującego ze sztandarami komunistycznymi może się wydawać w Polsce dziwna, W Paryżu zebrała według organizatorów 120 tys. osób. Policja jest znacznie skromniejsza w szacunkach i podaje około 50 tys.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Trybun ludu</strong></p> <p style="text-align: justify;">Motywem przewodnim była insurekcja ludowa, a celem, stworzenie VI Republiki według modelu sprawiedliwości ludowej. Lud został rozgrzany takimi hasłami jak „wszyscy mamy czerwone sztandary w sercach i serca na czerwonych sztandarach” lub ”uczyńmy z tych wyborów rewolucje ludową!”. Manifestacja uliczna zebrała ludzi we wszystkich przedziałach wiekowych, od młodzieży, po emerytów, aczkolwiek najliczniejsze były reprezentacje młodzieżówki i ludu pracującego koło 40stki. Jean-Luc Melenchon nazywany jest we Francji Trybunem Ludu i jest to wysoce uzasadnione. Właściwe przemówienie trwało zaledwie pół godziny, ale w tym krótkim czasie, Jean-Luc pokrótce odniósł się do wszystkich najważniejszych problemów od wykluczenia społecznego, przez wyzysk klas pracujących w Grecji, do równouprawnienia dla par homoseksualnych.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Symptomatyczna kolejność</strong></p> <p style="text-align: justify;">Wielki entuzjazm wywołało właśnie odwołanie do solidarności z Grekami i innymi ludami z państw pogrążonych w kryzysie. W jego przekonaniu, ludy muszą decydować o sobie i każdy lud musi mieć możliwość wypowiedzi w referendum.  Odwołał się następnie do wielkich tradycji rewolucyjnych placu bastylii, takich jak demonstracje sufrażystek, palenie tronu królewskiego, czy samo jej zburzenie- miejsce, od którego zaczynały się wszystkie późniejsze wielkie demonstracje. Padło oczywiście odwołanie do „Wolność, Równość, Braterstwo”. „Plac dla ludu!” „Plac dla komuny!”, „Jesteśmy ludem Francji!”, „Wolność i pokój dla narodów!”, „Nigdy więcej wojen jak Algieria!”, „Musimy się odrodzić jako naród wolny i równy”. W przemówieniu znalazły się również odwołania do parytetów, zarządów pracowniczych w przedsiębiorstwach, równości dla par wszystkich orientacji, rozszerzenia mieszkalnictwa społecznego, przymusowej laicyzacji wszystkich terytoriów francuskich (w tym zamorskich), niezależność sądownictwa (jej gwarantem miałby być parlament…), równości wszystkich francuzów, niezależnie od pochodzenia etnicznego, a nawet wprowadzenie zielonej (ekologicznej) uchwały dla świata! Przez ostatnie 5 minut wystąpienia, kandydat wzywał do masowej wiosny ludu „na wszystkich ulicach i placach wszystkich miast i wsi Francji”. Wezwał również do uczynienia koloru czerwonego modnym i do zainspirowania kolegów z reszty Europy, w tym z Niemiec, cierpiących pod ‘rzekomym cudem liberalnym’. Spotkanie zakończyło się akcentem muzycznym- najpierw Międzynarodówkę, a następnie „Marsylianką”.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Demagog i populista</strong></p> <p style="text-align: justify;">Pomimo absurdalności większości propozycji i oczywistego braku możliwości realizacji postulatów, Jean-Luc Melenchon zyskuje coraz większy posłuch. Dużą zasługę w tym ma charyzma trybuna ludowego i umiejętność prowadzenia wystąpień publicznych. W trakcie wiecu, kandydat tylko sporadycznie patrzył na kartkę z notatkami, a swoje słowa kierował do całości zgromadzenia. Bardzo umiejętnie również dobierał słowa, intonację i gestykulację. W obliczu bezbarwnego kandydata socjalistów, kandydat radykalnej lewicy prezentuje się o wiele ciekawiej i stąd może wynikać jego rosnąca popularność. W ciągu miesiąca poprawił swoje sondaże z 6% do 14%. Co więcej, według kolejnych badań sondażowych, nawet jeśli wyborów nie wygra, to i tak odnotował ogromny wzrost akceptacji społecznej (do poziomu około 40% w zależności od sondażowni) przy utrzymującym się poziomie dezaprobaty. Aktualnie już ponad 30% ankietowanych widzi dla niego istotną i pozytywna rolę w przyszłości Francji. Jednocześnie, nieznacznie zaczęło już topnieć poparcie dla Hollanda. Sam sztab Hollanda nie wie jeszcze co ma w tej sprawie zrobić, gdyż myśli już w perspektywie wyborów parlamentarnych i rozmów koalicyjnych z komunistami…</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie opublikowano w "Gazecie Finansowej", nr 15/2012. </em></p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK