NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

„Made in Japan” to już nie ta marka-Monika Sopala

Opinie i komentarze 27 kwietnia 2012, 10:43
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-600" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=600"><img class="alignleft size-medium wp-image-600" title="Monika Sopala" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Monika-Sopala-210x300.jpg" alt="" width="210" height="300" /></a>Japonia to druga pod względem rozwoju technologicznego potęga świata, jednak dziś japońskie towary z branży wysokich technologii czy elektroniki są coraz mniej konkurencyjne i niejednokrotnie pozostają daleko w tyle za produktami konkurencji. Japonia utraciła pozycję pioniera w branży technologicznej i w dobie wyścigu high-tech nie łatwo będzie jej nadrobić stracony czas. W ostatnich latach konkurencyjność japońskich towarów dynamicznie spada. W minionej dekadzie Japonia pozostała wyraźnie w tyle za produktami technologicznymi konkurencji z Zachodu, do tego pojawiły się problemy z odbudową kraju po trzęsieniu ziemi, tsunami; nie pomaga również rekordowo silny kurs jena, utrudniający eksport japońskich produktów.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Potężna regresja</strong> Japonia po drugiej wojnie światowej bardzo szybko odbudowała kraj i stała się drugą  zaraz po Stanach Zjednoczonych potęgą gospodarczą świata. Do dziś Kraj Kwitnącej Wiśni kojarzy nam się z miejscem, w którym rodzą się najnowsze rozwiązania technologiczne tego świata. W Japonii w ostatnim dwudziestoleciu mamy do czynienia z przejściem od nadwyżki handlowej do deficytu handlowego, na co pośredni wpływ miał również spadek konkurencyjności japońskich towarów. Japonia w grupie państw OECD zanotowała największy spadek udziału w globalnym eksporcie: z 12 proc. w 1984 r. do ok. 7,5 proc. w 2010. Dla porównania, na przestrzeni ostatnich 40 lat Stany Zjednoczone zanotowały tylko 1 proc. spadek. Dane są jeszcze bardziej niepokojące jeżeli chodzi o towary z grupy wysokich technologii – tu japoński eksport spadł aż o połowę: z ok. 22 proc. w 1989 r. do ok. 10,5 proc. w 2009.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Spadek konkurencyjności</strong> Sony, niegdyś prekursor w dziedzinie najnowszych technologii, producent i wynalazca walkmanów, i magnetowidów, aktualnie wyraźnie traci w porównaniu z konkurencją. Obecne problemy Sony obrazują, jak dynamicznie dokonują się zmiany w japońskiej branży technologicznej. W latach 80. i 90. firma była liderem na rynku i cały świat zachwycał się innowacyjnymi produktami Sony. Dynamiczny rozwój konkurencji w branży spowodował, że firma zaczęła przegrywać z produktami Apple’a czy Samsunga. Obecnie japońskie marki są tłumione przez konkurencję na rynkach międzynarodowych, a co gorsza coraz częściej również i na rynku rodzimym. Wszystkie japońskie koncerny z dziedziny elektroniki nie dość, że pozostały w tyle za konkurencją z Zachodu, to dodatkowo ucierpiały jeszcze z powodu marcowej klęski żywiołowej oraz wysokiego kursu jena i dziś, tak jak np. Panasonic, przewidują wielomiliardowe straty za ubiegły rok. Konkurencyjność japońskich produktów z branży technologicznej cały czas spada, ale to nie oznacza, że koncerny nie poszukują nowych rozwiązań, aby móc deptać konkurencji po piętach, np. Sony zamierza iść śladami Apple’a i planuje uruchomić dystrybucję cyfrową oraz produkcję urządzeń sieciowych.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Malejący eksport</strong> Japońskie marki, pomimo tego, że nie wyprodukowały tak spektakularnego hitu jak iPad, iPhone czy iPod, również odnotowały na swoim koncie sukcesy technologiczne, czego przykładem może być Blu-Ray czy konsola PlayStation. Warto zaznaczyć, że zaletą japońskich koncernów jest produkcja technologii wielobranżowych: od elektroniki użytkowej po sprzęt medyczny. Z kolei konkurencja zawęża swoją produkcję do kilku kluczowych produktów, na których skupia swoje wysiłki. Japońska konkurencyjność spadła również w innych dziedzinach, czego przykładem może być branża motoryzacyjna. Japonia dosłownie przed chwilą była największym eksporterem samochodów na świecie, a dziś, rok po katastrofie, wyraźnie zmalała liczba aut eksportowanych przez Kraj Kwitnącej Wiśni. W styczniu 2012 r. eksport samochodów spadł o 29,7 proc. w stosunku do danych z tego samego miesiąca rok wcześniej.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Exodus wielkich producentów</strong> Do spadku konkurencyjności japońskich towarów przyczyniło się wiele czynników, w tym m.in. przestarzały jak na dzisiejsze czasy model biznesowy tamtejszych przedsiębiorstw. Istotną wadą japońskiego przemysłu jest mała kreatywność firm, opierających się na wypracowanych wiele lat temu wzorcach i schematach pracy, często nieuwzględniających nowych potrzeb rynku. Japońskie przedsiębiorstwa są zrzeszone w grupy tzw. zaibatsu, które odpowiadają za poszczególne procesy produkcji. Wypracowany w ten sposób proces produkcyjny japońskich towarów przyczynił się do stworzenia doskonałej reputacji towarów, określanych jako doskonałe made in Japan. Obecnie model produkcji oparty tylko i wyłącznie na produkcji rodzimej, okazuje się mało efektywny i wymaga zmian. Reformy strukturalne japońskich przedsiębiorstw powinny wypracować nowy schemat produkcyjny oparty na kooperacji z rynkami zagranicznymi. Coraz częściej japońscy eksporterzy próbują przerzucać produkcję do innych krajów i eksportować za pośrednictwem zagranicznych produkcji, unikając coraz droższego eksportu bezpośrednio z Japonii. Większość producentów przeniosła lub właśnie przenosi produkcję do Azji Południowo-Wschodniej, głównie do Chin i Indii oraz Tajlandii, a także Malezji. Na nowej strategii przenoszenia produkcji skorzystają głównie rynki wschodzące, w tym również te z Europy. Toyota planuje uruchomić w przyszłym roku dwa zakłady produkcyjne: jeden w Turcji, drugi w Wielkiej Brytanii, których koszt budowy wyniesie ok. 260 mln euro. Japoński przemysł motoryzacyjny sprzedaje ok. 2,5 razy więcej samochodów wykonanych w zagranicznych zakładach produkcyjnych niż w rodzimej Japonii. Nissan planuje do 2016 r. zmniejszyć eksport z Japonii o około połowę, przenosząc tym samym produkcję zagranicę. Podobne posunięcia planują inne wielkie koncerny z branży motoryzacyjnej i elektronicznej.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Konserwatyzm, pragmatyzm i progresja</strong> Obecnie struktura japońskiej produkcji, opartej wyłącznie na rodzimych producentach odpowiedzialnych za kolejne etapy produkcji, traci rację bytu. Dziś świat biznesu wymaga nie tylko szybkiego procesu decyzyjnego, ale także nowoczesnych rozwiązań kompatybilnych z resztą globu. Japońska pracowitość i znana wszystkim dokładność jest niepodważalnym atutem, który w dobie wyścigu technologicznego należałoby połączyć z nowoczesnością i szybkością rozwiązań. Dodatkowo, konkurencyjność japońskich towarów osłabia starzejąca się struktura społeczeństwa, które wyraźnie traci zdolność produkcyjną, w porównaniu z Koreą Południową, Chinami innymi krajami z regionu. Japonia przegrała w wyścigu technologicznym ostatnich lat, dodatkowo osłabiły ją katastrofa z marca ub.r. i wysoki kurs jena. Bez wątpienia trudno będzie nadrobić stracony czas, ale doświadczenia historii pokazują, że kraj ten doskonale łączy konserwatyzm z wyzwaniami nowych czasów i jeszcze nie raz nas zaskoczy.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie opublikowano w "Gazecie Finansowej", nr 16/2012. </em></p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK