NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Finish godny najlepszych sprinterów-Oskar Nastański

Opinie i komentarze 11 maja 2012, 11:01
<a rel="attachment wp-att-939" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=939"><img class="alignleft size-medium wp-image-939" title="Oskar_Nastanski" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/07/Oskar_Nastanski-226x300.jpg" alt="" width="226" height="300" /></a>Lider francuskich socjalistów, Francois Hollande, został zwycięzcą pierwszej tury wyborów we Francji, uzyskując 28,63 proc. głosów. Obecnego prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy'ego, reprezentującego francuską umiarkowaną prawicę, poparło 27,18 proc. Ci dwaj kandydaci zmierzą się w drugiej turze batalii prezydenckiej. Na trzeciej pozycji uplasowała się Marine Le Pen, z niezwykle dobrym rezultatem 17,9 proc.-między innymi o jej głosy będzie się teraz toczyła zażarta walka. <strong>Ostatnie akcenty kandydatów</strong> Wraz ze zbliżającym się terminem pierwszej tury wyborów prezydenckich, wszyscy kandydaci wracali do Paryża, gdzie organizowane są wielkie finałowe spotkania wyborcze. Spotkania organizowane były w całym mieście i nie rezygnowali z nich nawet kandydaci, ze informacje o spotkaniach z kandydatami są łatwo dostępne i nie dyskryminują słabszych konkurentów. Oczywiście bogatsze sztaby wykupują dodatkowa powierzchnie reklamowa na terenie całego miasta, jednak każdy z kandydatów ma swoja własną powierzchnie o tych samych wymiarach udostępniana przez miasto w wybranych punktach. Plakaty są rozwieszane obok siebie, na ogol przy punktach zgromadzeń mieszkańców jak urzędy dzielnicy lub punkt komunikacyjny. Najważniejszym dniem przed pierwsza tura była wielka niedziela 15.04, kiedy o tej samej godzinie w odległości kilku stacji metra rozpoczęły się spotkania 2 faworytów- socjalisty Francois Hollanda i aktualnego prezydenta Sarkozy'ego. Oba obozy przed spotkaniem zbierały jak najwięcej swoich zwolenników i oba po spotkaniach oszacowały uczestników swoich spotkań na ponad 100 tys. Niestety na żadnym ze spotkań policja nie przeprowadziła liczenia, zatem trzeba sztabom wierzyć na słowo. <strong>Trudna sytuacja Sarkozy'ego</strong> Sarkozy, który aktualnie prowadzi w sondażach pierwszej tury, ale niezmiennie przegrywa w sondażach dla drugiej tury, zdecydował się na spotkanie o zabarwieniu sentymentalnym. Na miejsce został wybrany plac Zgody, gdzie przed kilkoma laty prezydent świętował swój zwycięski pochód do zwycięstwa. W tym roku, jego sytuacja jest znacznie słabsza, biorąc pod uwagę rachunki związane z ‘transferami głosów’ w drugiej turze. Sarkozy w odróżnieniu od Hollanda nie ma pewniaka, który przekazałby mu część poparcia. Marine Le Pen coraz ostrzej krytykuje rządy UMP i jej elektorat prawdopodobnie zostanie w domach na druga turę, (z nielicznymi wyjątkami, którym spodobała się ostatnia łapanka ekstremistów w wykonaniu ekipy rządzącej po zamachu w Tuluzie). Szansa dla Sarko mógłby być Francois Bayrou, jednak kandydat centrum jest tak bardzo scentrowany, ze nie ma tu żadnej pewności, ze kandydat nie poprze trochę Hollanda i trochę Sarkozy'ego. Nawet gdyby elektorat Bayrou w całości zagłosował na Sarkozy'ego, same glosy Frontu Lewicy Melenchona (aktualnie 15%) przeważa druga turę na stronę socjalistów. <strong>Gra o głosy Francuzów</strong> Na swoim wiecu, Sarkozy postawił na przywództwo Francji w Unii. Do wcześniejszej propozycji reinterpretacji Schengen, dorzucono propozycje zmiany traktatu o EBC i rozszerzenie jego obowiązku dbania o poziom inflacji,  o dbanie o wzrost gospodarczy. Miałaby to być furtka do przyszłych manewrów na wzór amerykańskiego ‘luzowanie ilościowego’, dotychczas niemożliwego przez wzgląd na statutowa dbałość o inflacje. Przypomnijmy, ze hasłem przewodnim kampanii jest Silna Francja, w tym właśnie przywództwo w Unii Europejskiej, które miałoby według sztabu Sarkozy'ego zostać zachwiane przez rządy socjalistów. Chociaż nie zostało to wspomniane na konwencji, groźba izolacji Francji pod rządami Hollanda i jego zupełny brak obycia na arenie międzynarodowej są często używanymi straszakami mobilizującymi wyborców. Istotnym punktem nadal pozostaje sprawa zrównoważenia budżetu, co ma zostać osiągnięte do 2016 roku. Prezydent odczuwając presje sondaży i zakończył spotkanie apelem o glosowanie i nie tracenie nadziei. <strong>Zmiana nadchodzi teraz</strong> O tej samej porze, swoje spotkanie wyborcze przeprowadził Francois Hollande. Jego spotkanie odbyło się na granicy Paryża, u progu zamku le Vincennes. Dzięki wyjściu za obręb Paryża, uzyskano efekt rozluźnienia atmosfery i wiec nabrał charakteru pikniku rodzinnego wypełnionego koncertami i występami. Sam Hollande wydawał się bardziej rozluźniony niż na wcześniejszych wiecach i płynniej przemawiał. Sama treść przemówienia była bardziej agresywna i wymierzona w ‘politykę zastraszania’ prawicy. Hasłem przewodnim Hollanda jest ‘Zmiana nadchodzi teraz’. W ramach zmian obiecał zmianę mentalności i podejścia do państwa oparta na najlepszych tradycjach lewicy. Jego projekt ma być oparty na spójności społecznej, równym traktowaniu obywateli i wspieraniu młodych. Kandydat wycenił swój program na 20 mld euro, jednak zapewnił, ze nowe koszty wydatków socjalnych zostaną sfinansowane z podwyżki podatków dla bogatych. Przypominając, Hollande chce podwyższenia stawki podatkowej do 75% dla zarobków powyżej miliona euro rocznie i do 45% dla zarabiających powyżej 150 tys euro rocznie. W odróżnieniu od Sarkozy'ego promującego wizerunek Francji jako liderki w walce z kryzysem, Hollande planuje renegocjacje traktatu o oszczędnościach, a zrównoważenie budżetu francuskiego przewiduje w okolicach 2018 roku, jednak nie jest to data wiążąca, gdyż istotniejsze jest szczęście społeczeństwa. Ustosunkowując się do zagorzenia negatywnej reakcji rynków na jego plany finansowe, stwierdza, ze Francja będzie silniejsza niż spekulanci i rynki finansowe. Realistyczna wycena wiarygodności państw ma się zajmować europejska publiczna firma ratingowa. Na poziomie europejskim, Francja będzie przewodniczyć inicjatywie wydzielenia działalności inwestycyjnej z banków uniwersalnych i identyfikacji, a następnie delegalizacji zbyt skomplikowanych narzędzi finansowych. Ważnym adresatem przemowy byli młodzi, którym Hollande obiecuje 150tys nowych miejsc pracy, zwiększenie jakości nauczania początkowego (zatrudnienie 60 tys nauczycieli) wygospodarowanie 40tys nowych miejsc w akademikach, pobudzanie przedsiębiorczości na uczelniach i wspomaganie badan. Oszczędnością dla państwa będzie natychmiastowe wycofanie żołnierzy z Afganistanu. <strong>Rekordowa frekwencja</strong> W pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji odnotowano rekordową frekwencję, wyniosła ona 80 proc. Świadczy to o dużym zainteresowaniu sprawami publicznymi nad Sekwaną i randze podejmowanych decyzji. Francuzi zdali sobie sprawę, że przyszłość kraju jest w ich, i tylko ich rękach. Zapowiada się emocjonująca walka o urząd prezydenta, aż do samego końca wyborów, a kluczowe mogą okazać się głosy skrajnie prawicowej Marine Le Pen, która zaraz po zakończeniu pierwszej tury, była kuszona przez prezydenta Sarkozy'ego różnymi propozycjami. Nie wiadomo jednak, jak zachowa się jej elektorat, kontestujący dotychczasową politykę Francji. Newralgiczne są przede wszystkim sprawy imigrantów. <em>Pierwotnie artykuł opublikowano w "Gazecie Finansowej", nr </em>17/18/2012. &nbsp;
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK