NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Pozostał wielki niesmak-Dagmara Wiejska

Opinie i komentarze 11 maja 2012, 11:08
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1208" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=1208"><img class="alignleft size-medium wp-image-1208" title="dagmara_wiejska_small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/09/dagmara_wiejska_small-247x300.jpg" alt="" width="247" height="300" /></a>VI Szczyt Organizacji Państw Amerykańskich przysłonięty został skandalem z udziałem agentów tajnych służb Stanów Zjednoczonych, a także porażką wynikającą z braku deklaracji wieńczącej dwudniowe spotkanie najwyższych przedstawicieli 33 krajów półkuli zachodniej. Jak donoszą korespondenci z Cartageny w Kolumbii, gdzie 14-15 kwietnia miał miejsce szczyt OPA, Barack Obama niezwykle cierpliwie wysłuchiwał przerywanych dyskusji, lewicujących polemik, a także przetrwał sporadyczne gesty braku szacunku. <strong>Nie osiągnięto kompromisu</strong> Mimo starań, prezydent USA poniósł porażkę na szczycie, nieumyślnie integrując kraje Ameryki Łacińskiej przeciwko Stanom. Utwierdza je również w przekonaniu o izolacji i manipulacji Południa przez Północ. Dwie główne kwestie, o jakich debatowali przywódcy państw, to sprawa uczestnictwa Kuby na następnym szczycie w Panamie w 2015 r. oraz wojna z narkotykami, która już przyniosła ponad 10 tys. ofiar w cywilach w Ameryce Łacińskiej. Ponadto poruszane były kwestie konfliktu argentyńsko-brytyjskiego o wyspy Falklandzkie, a także problemu z napływem nadmiernej ilości gotówki z najbogatszych państw regionu. W żadnej z wymienionych kwestii nie osiągnięto kompromisu.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Nastroje przed szczytem</strong> W dniu poprzedzającym szczyt, w okolicy amerykańskiej ambasady w Bogocie, eksplodowały cztery ładunki wybuchowe. Sprawcy nie zostali odkryci, a negatywny nastrój społeczeństwa narastał, zwłaszcza, że 12-15 kwietnia odbywał się równoległe V Szczyt Ludzi, przemilczany przez media zachodnie. Cieszył się on sporą popularnością tych, którzy negują embargo Kuby, a także neoliberalny konsensus waszyngtoński. W przeciwieństwie do oficjalnego szczytu OPA, uczestnicy tego trzy dniowego spotkania osiągnęli kompromis w sprawie końcowej deklaracji, wzywającej do gwarancji praw socjalnych, demilitaryzacji kontynentu, a także promocji „nowej architektury finansowej”, składającej się z Banku Południa oraz Latynoamerykańskiego Funduszu Rezerwowego.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Chiny gotowe do ekspansji</strong> Dzień przed szczytem OPA rozpoczęło się również, po raz pierwszy od 1994 r., dwudniowe forum biznesowe „CEO summit”, w celu wzmocnienia współpracy gospodarczej między kontynentami amerykańskimi, skupiające się na kwestiach takich jak globalizacja, rozwój, polityka surowcowa i wzrost gospodarczy. Forum zebrało urzędników rządowych oraz ok. 700 regionalnych liderów biznesu. Na razie nie wiadomo nic o planach i projektach, które zostały podczas niego uzgodnione, ale pewne jest to, że przyszłość inwestycji w Ameryce Środkowej i Południowej należy do Chin. To kraj Śródka jest głównym partnerem handlowym wielu państw na kontynencie (m.in. Chile, Peru, Argentyny), w tym numerem jeden regionalnego giganta – Brazylii. Zaletą Chin jest możliwość oferowania potencjalnego, alternatywnego ekonomiczno-politycznego partnerstwa. Wpływ USA jest związany z niepokojem wynikającym z nadmiernego uwikłania w sprawy regionu, bądź jego niedostatecznym angażem. Kwestią bezsporną jest fakt, że USA nadal pozostają głównym handlowo-inwestycyjnym partnerem regionu, jednak należy zauważyć, że Chiny prężnie rozwijają zasięg swoich wpływów gospodarczych. Dla Stanów sytuacja taka powinna oznaczać konieczność wznowienia swojego gospodarczo-politycznego zaangażowania, wspierając a nie hamując rozwój Ameryki Łacińskiej.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Kuba oraz Falklandy kośćmi niezgody</strong> Tylko USA i Kanada sprzeciwiły się umieszczeniu w deklaracji końcowej zapisu, mówiącego o udziale Kuby w następnym szczycie za trzy lata. W związku z tym, dokument wieńczący dwudniowe spotkanie w Kolumbii, nie powstał. Kuba została wyrzucona z Organizacji po rewolucji Fidela Castro w 1959 r. Z tą decyzją nie mógł się pogodzić m.in. lewicowy prezydent Ekwadoru, Rafael Correa, który zbojkotował szczyt z tego właśnie powodu. Nawet sprzymierzeńcy Stanów Zjednoczonych, tacy jak prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos, nawoływali do włączenia w 2015 r. do udziału w szczycie Kuby. Z kolei do Cartageny przyjechali dysydenci kubańscy, którzy lobbowali przeciwko łagodnemu traktowaniu komunistycznego rządu Hawany. Druga kwestia, która zintegrowała kraje południowe, to brak kompromisu Kanady i USA, żądania prezydent Cristiny Fernandez de Kirchner o opuszczenie Falklandów przez Brytyjczyków, zakończenie „kolonialnej okupacji” i negocjacji suwerenności archipelagu wysp. Prezydent Argentyny podziękowała wszystkim za wsparcie, ale szczyt opuściła przed jego zakończeniem, rozjuszona brakiem zgody.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Przeciwko wojnie z narkotykami</strong> Obama został również skrytykowany za kontynuowanie nieefektywnej wojny z narkotykami, trwającej nieprzerwanie od 1971 r., od czasów prezydenta Richarda Nixona. W samym 2010 r. rząd federalny USA wydał ponad 15 mld dol., w tempie ok. 500 dol. na sekundę. Reprezentantom Południa zależało przede wszystkim na dyskusji oraz rewizji polityki antynarkotykowej, mając na uwadze korzystny wpływ dekryminalizacji substancji takich jak marihuana. Zbliżające się wybory w Ameryce nie sprzyjają opracowaniu dobrze przemyślanej strategicznie antynarkotykowej polityki, a raczej idą w kierunku polityki na pokaz. Rząd federalny w USA odważył się działać nawet w tych stanach, w których medyczna marihuana została zalegalizowana (16 stanów i D.C.), nasyłając na właścicieli legalnych punktów sprzedażowych czy plantacji policję i doprowadzając do zamykania usług oraz postawienia zarzutów. Prawo stanowe zezwala na użytek marihuany za okazaniem recepty, lecz ustawa federalna Prawo o Kontrolowanych Substancjach ją dyskwalifikuje. Ponadto, w akcie tym marihuana została zestawiona na równi z heroiną w grupie I, czyli bez uznanego zastosowania medycznego, w przeciwieństwie do grupy II, gdzie umieszczono amfetaminę, kokainę czy morfinę (niewielkie uznane zastosowanie medyczne). Tymczasem w Ameryce Łacińskiej wojna z kartelami narkotykowymi zbiera coraz większe żniwa, przemoc rozszerza swój zasięg na Amerykę Środkową, a meksykańskie gangi zmieniają profil z dystrybutorów kokainy w producentów metaamfetaminy.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Kwestie gospodarcze</strong> W kwestiach gospodarczych też nie udało się osiągnąć zgody wszystkich uczestników. Brazylia i Kolumbia krytykowały politykę monetarną USA za dewaluację walut krajów rozwijających się. Prezydent Rousseff wezwała banki, a w szczególności Międzyamerykański Bank Rozwojowy, do dokładnego zaangażowania w regionalną integrację. Z kolei Santos wyraził swoje obawy, czy aby Ameryka Północna nie eksportuje bezrobocia do Ameryki Południowej. Państwa Ameryki Łacińskiej stały się destynacją pożądaną przez inwestorów, którzy przyczyniają się do innowacyjności regionu i rozwijają różne sektory gospodarki. Podczas, gdy Waszyngton walczy o utrzymanie globalnego statusu gospodarki świata, Chiny oferują Latynosom prawdziwe korzyści. Obama nie powinien odpuścić Południa, zwłaszcza, że faktyczny handel Stanów z Ameryką Łacińską rośnie szybciej niż z jakimkolwiek innym regionem świata, osiągając prawie trylion dolarów.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Skandal z tajnymi agentami</strong> Zachodnie media zajęły się jeszcze inną kwestią, która przysłoniła szczyt OPA. 10 wojskowych oraz 11 agentów tajnych służb zostało przyłapanych przed szczytem na zabawach z prostytutkami, nadmiernym spożywaniu alkoholu i imprezowaniu w klubach ze striptizem. Skandal wyszedł przez przypadek – jeden z agentów odmówił zapłaty za usługi pewnej pani. Wszyscy winni zostali szybko zastąpieni nowymi funkcjonariuszami, ale niesmak pozostał. Taki sam niesmak pozostał po szczycie. Jeżeli przełoży się on na faktyczne inwestycje czy konkretne strategie polityczne, to miło rozczaruje swoich sceptyków. Z drugiej strony, gdy skończy się tylko na pustych oświadczeniach, będzie to oznaczało degradację systemu międzyamerykańskiego i stopniowy spadek wpływów USA na rzecz Chin. Organizacja Państw Amerykańskich stanie się wówczas tylko anachroniczną i totalnie nieefektywną instytucją regionalnej dyplomacji.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie artykuł opublikowano w "Gazecie Finansowej"</em> nr 17/18/2012.</p>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK