NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Konarka Solyndrą Romneya? - Dagmara Wiejska

22 czerwca 2012, 12:19
Jeszcze nie tak dawno głośno było o bankructwie firmy produkującej panele słonecznej, Solyndra, której Obama udzielił pożyczki w wysokości 535 mln dol. Jednak jego sztab wyborczy w kampanii reelekcyjnej nie stracił ani chwili, żeby poinformować opinię publiczną o podobnym błędzie u kontrkandydata. <img title="Więcej..." src="http://gf24.pl/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" alt="" />Mitt Romney, gdy pełnił funkcję gubernatora stanu Massachusetts (2003-2007), wsparł pożyczką w wysokości 1,5 mln dol. z funduszy stanowych, firmę Konarka Technologies z siedzibą w Lowell. 1 czerwca tego roku Konarka ogłosiła upadłość. <strong>Oskarżenia wobec administracji Obamy</strong> Informacja o bankructwie zaskoczyła Romneya, gdy ten składał niezapowiedzianą wizytę w siedzibie kalifornijskiej firmy Solyndra w Dolinie Krzemowej w mieście Fremont. Kandydat Republikanów oskarżył administrację Obamy o złą alokację środków z inwestycji z Departamentu Energii, który zatwierdził pożyczkę firmie (535 mln dol.), bankrutującej zaledwie dwa lata po ustanowieniu finansowych gwarancji rządowych. Demokraci z satysfakcją wskazują na hipokryzję kandydata Republikanów, który zaledwie 3 tygodnie po objęciu urzędu gubernatora stanu w styczniu 2003 r., przekazał czek dyrektorowi wykonawczemu Konarki. Ponadto, Romney był zobowiązany wpłacenia dotacji czterem innym firmom zajmującym się energiami odnawialnymi, z czego jedna z nich, Evergreen Solar już w zeszłym roku ogłosiła bankructwo. <strong>Szansa na pozytywną przyszłość</strong> Republikanie odrzucają oskarżenia, informując, że urzędnicy z Massachusetts zaakceptowali pożyczkę pod nową linię montażową w grudniu 2002 r., czyli miesiąc przed zaprzysiężeniem Romneya. Do tego argumentują, że nawet jeśli Romney był już na stanowisku, agencja zatwierdzająca pożyczkę nie była pod bezpośrednią kontrolą gubernatora. Obóz Romneya wskazuje również na fakt, że dyrektor Konarki, Howard Berke, nie przekazał żadnych dotacji na kampanię Republikanina i krytykuję Obamę za odwracanie uwagi od palących problemów gospodarki kraju. Ponadto dodają, że Konarka otrzymała 5 mln dol. z pożyczek z funduszy stanowych, w czasach rządów poprzedniego gubernatora, Devala Patricka, jak i również 170 mln dol. z prywatnego kapitału. „Boston Globe” donosi, że Konarka otrzymała pożyczki w wysokości 24 mln dol. z funduszu powierniczego energii odnawialnej stanu Massachusetts, a obóz Romneya podkreśla, że podczas swojej kadencji, próbował wycofać pieniądze z tegoż funduszu. Pieniądze z prywatnego kapitału nie zmarnowały się, firma zgromadziła ponad 100 patentów na różne produkty oparte o rozwiązania solarne. W oświadczeniu dyrektora Konarki można było zauważyć szansę na pozytywną przyszłość, gdyż kilka międzynarodowych firm oraz chiński rząd pokazały swoje zainteresowanie finansowaniem bądź nabyciem firmy. <strong>Tajemnicze e-maile</strong> Republikanie próbują dowieść, że administracja Obamy, dając finansowe wsparcie Solyndrze, oczekiwała na wkład do kampanii reelekcyjnej. Największy prywatny inwestor Solyndry, George Kaiser jest zwolennikiem Obamy. Obozowi Romneya udało się odkryć e-maile ukazujące kontakty administracji Obamy z prominentnymi fundraiserami oraz wewnętrzne ostrzeżenia przed polityczną porażką prezydenta, jeżeli firma zbankrutuje, podkreślając, że istniały znaki o rachityczności inwestycji. Z kolei brak jest jakichkolwiek powiązań pomiędzy najwyższymi pracownikami Konarki a Romneyem. <strong>Gra o alternatywne źródła energii</strong> Pomimo różnic, krytycy Romneya wskazują na to, że zbieżność czasu dwóch bankructw zabiera burze ataków od Obamy i Solyndry. Jednak Demokratom nie uda się przekuć bankructwa Konarki jako porażki porównywalnej do Solyndry Obamy. Berke odrzucił podobieństwo między dwiema firmami, zaznaczając, że jego firma spłaciła pełną kwotę pożyczki. Ponadto, dotowanie Konarki odbyło się 9 lat przed ogłoszeniem upadłości, w przeciwieństwie do 2 lat w przypadku Solyndry, więc była to pomoc na zapoczątkowanie działalności i nie było żadnych wskaźników pokazujących jakiekolwiek problemy. Na tle upadłości Solyndry i Konarki, potrzeba rozsądnej debaty na temat strategii polityki energetycznej. Pomimo rozczarowań, gra o alternatywne źródła energii jest warta świeczki. <em><em>Pierwotnie artykuł opublikowano w "Gazecie Finansowej", nr 24/2012.</em></em>
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK