NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Marcin Roszkowski o wstrzymaniu inwestycji w Opolu

Opinie i komentarze 24 kwietnia 2013, 09:07
<div id="gazeta_article_lead"><a rel="attachment wp-att-2676" href="http://jagiellonski.pl/?attachment_id=2676"><img class="alignleft size-medium wp-image-2676" title="OZE" src="http://jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2013/04/shutterstock_13504843-300x213.jpg" alt="" width="300" height="213" /></a>Decyzja o wstrzymaniu inwestycji w Opolu jest niejednoznaczna i budzi wiele kontrowersji. Po pierwsze trzeba pamiętać, że PGE jest spółką giełdową i zarząd podejmując decyzje inwestycyjne musi brać pod uwagę interes akcjonariuszy. Do tego kurs akcji PGE znajduje się w długookresowym trendzie spadkowym i zmierza do kolejnego oporu na poziomie 15.11-15.35 zł co z pewnością nie sprzyja dobremu samopoczuciu zarządu spółki. Po drugie decyzja PGE ma o tyle bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Polski, że rezygnacja z energetyki opartej na węglu powoduje konieczność poszukiwania alternatyw - a na nasze nieszczęście, rząd w tej dziedzinie robi mało przejrzyste ruchy - ocenia Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.</div> Według Roszkowskiego istotne jest także to, że proces inwestycyjny projektów energetycznych w Polsce jest totolotkiem - Rządzącym wydaje się, że wystarczy, że napisać ustawy, które przyjmą posłowie, a plany rządu zostaną zrealizowane i świat będzie piękniejszy. Nic bardziej mylnego. Weźmy na przykład ustawodawstwo dopuszczające dowolne trzy osoby skupione w stowarzyszeniu zwyczajnym do dowolnych postępowań środowiskowych w kraju. Powoduje to kompletny paraliż i nieprzewidywalność rozwoju energetyki w Polsce. Dodatkowo skargi, zwanych przez branże „ekoterrorystami”, stowarzyszeń i fundacji trafiają do cierpiących na braki kadrowe Samorządowych Kolegiów Odwoławczych. SKO potrafią w ramach jednego województwa wydawać całkowicie odmienne orzeczenia, które następnie trafiają do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych i dalej do Naczelnego Sądu Administracyjnego co zajmuje kolejne miesiące, a nawet lata. Wspomniałem tylko o decyzjach środowiskowych nie zajmując się zmianami miejscowych planów i całą resztą postępowań administracyjnych. Cykl inwestycyjny projektów energetycznych, szczególnie w Polsce, jest całkowicie nieprzewidywalny i bardzo ryzykowny - uważa Marcin Roszkowski. W swoim komentarzu ekspert Instytutu Jagiellońskiego podkreśla, że rezygnacja z konwencjonalnych źródeł energii nie jest przemyślana z punktu widzenia rządu, który nie proponuje w zamian nic realnego, utrudniając przy tym rozwój niekonwencjonalnych źródeł. - Miejmy nadzieję, że rząd nie przewiduje, iż w 2016 roku nie będziemy już potrzebowali energii elektrycznej - podsumowuje. &nbsp; Centrum Informacji o Rynku Energii
Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK