Dziewiąta Debata Belwederska z udziałem Prof. Wojciecha Roszkowskiego

Wydarzenia 20 listopada 2018, 15:47
Dziewiąta Debata Belwederska z udziałem Prof. Wojciecha Roszkowskiego

– Chcieliśmy, by 100. rocznicy odzyskania niepodległości towarzyszyła historyczna refleksja, abyśmy w dziele naszych przodków mogli przejrzeć się sami – mówił prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek otwierając debatę historyków pt. „Sto lat z tysiąclecia. Drogi do Niepodległej”, zorganizowaną przez IPN i Kancelarię Prezydenta RP w Zamku Królewskim w Warszawie.


Spotkanie było okazją do podsumowania poprzednich dyskusji historyków oraz odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu konferencje wpłynęły na aktualną politykę historyczną. Debatę poprowadził prof. Włodzimierz Suleja, a jej uczestnikami byli: prof. Marek Barański, prof. Wojciech Fałkowski, prof. Edward Opaliński, prof. Andrzej Chwalba i prof. Wojciech Roszkowski.

„To dzięki Państwa wiedzy i zaangażowaniu rozmowy o drogach do Niepodległej były fascynującym doświadczeniem, za które jestem głęboko wdzięczny, a cały cykl debat spełnił swoje zadanie. Zależało mi bowiem na tym, aby obchody jubileuszu 100-lecia odrodzenia naszej Ojczyzny nie były jedynie wspomnieniem i czczeniem zasług przodków, ale zarazem inspiracją do refleksji dla nas – współczesnych Polaków” – napisał w liście do uczestników debaty, odczytanym przez ministra Wojciecha Kolarskiego, Prezydent RP Andrzej Duda.

Jak podkreślił dr Jarosław Szarek, debata w Zamku Królewskim stanowi pewnego rodzaju klamrę, zwieńczenie dotychczasowych spotkań w Belwederze, zapoczątkowanych przed dwoma laty – w 100. rocznicę wydania Aktu 5 Listopada. – A dziś spotykamy się w rocznicę wysłania depeszy w świat, że Polska „znowu jest po 123 latach” – przypomniał prezes Instytutu. Dodał, że miejsce, z którego popłynęła ta radosna wieść – warszawska Cytadela – jest wielce symboliczne, bo uświęcone krwią Polaków walczących o niepodległość, „zbudowane przez Rosjan po to, aby Polski nie było”.

–  Z tego miejsca szło na drogę męczeństwa, marząc o Polsce, tysiące najlepszych naszych synów. Niektórzy tam ginęli, dla innych był to początek drogi, gdzieś nad Bajkał, do Irkucka… –  przypomniał dr Szarek dodając, że nie wszyscy z tej drogi wrócili, ale wielu zesłańców doczekało 11 listopada 1918 r. Jednak przez stuleciem, gdy odradzała się niepodległa Ojczyzna, naszych rodaków z różnych zaborów czekał trudny czas walk o granice. Proces ten został zwieńczony sukcesem dopiero po trzech latach. –  Ich dzieło przetrwało materialnie dwie dekady, ale świadectwo odrodzonej Rzeczypospolitej pozostało w naszej pamięci i pozwoliło nam przeżyć wszystko, co przyniósł XX wiek – podsumował prezes IPN.

Jak zauważył prof. Andrzej Chwalba, w okresie zaborów polskie społeczeństwo było podzielone: część Polaków pogodziła się bowiem z upadkiem własnego państwa, widząc w tym wydarzeniu dziejową konieczność. Inni, idąc za głosem romantyków, kwestionowali rzeczywistość podkreślając, że „Naród może żyć bez własnego państwa i upominać się o prawo do niego”. Zdaniem badacza ta właśnie postawa, nacechowana ciągłym myśleniem o odzyskaniu niepodległości, wpływała na proces stopniowego rozszerzania poczucia przynależności narodowej na wszystkie warstwy społeczne.

Odnosząc się do zasług wybitnych jednostek, dzięki którym Polska wróciła na mapę świata, prof. Chwalba zaznaczył, że jeden z ojców niepodległości – Józef Piłsudski, mimo że nie darzony początkowo przez część rodaków zaufaniem, miał konkretny „pomysł na Polskę”. – Żeby Polska mogła walczyć o niepodległość, musi mieć tradycję wojskową. Musimy przywrócić kulturę żołnierską. Dla niego mundur jest powodem do dumy (…). Dzięki temu żaden inny naród w czasie Wielkiej Wojny nie wystawił tylu ochotników, co Polacy – zauważył historyk.

Jesienią 1918 r. odrodzenie niepodległej Polski stało się faktem. W opinii prof. Wojciecha Roszkowskiego, choć II Rzeczpospolita przetrwała tylko dwie dekady, to w sytuacji, w której znalazła się w 1939 r., zagrożona przez dwa totalitaryzmy, żadne państwo nie obroniłoby niepodległości. – To nie jest winą tamtego pokolenia, a raczej przekleństwem tego etapu naszej historii – wyjaśnił prof. Roszkowski.

Konsekwencją II wojny światowej była niewola komunistyczna, skazanie Polaków na życie w systemie, który – podkreślił historyk – „dążył do zabicia ducha wolności lub wręcz zaprzeczenia jego istnieniu”.

Nadzieję na zrzucenie jarzma podległości wlał w serca rodaków papież Jan Paweł II, który podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. wypowiedział słynne zdanie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. – Te słowa sięgają do najgłębszych warstw naszej tożsamości, one obudziły ducha narodowego na nowo. Można zadać pytanie: Kim byśmy byli, gdyby nie to obudzenie? – pytał historyk.

Źródło: IPN

Wojciech  Roszkowski Wojciech Roszkowski

Polski ekonomista, autor publikacji z zakresu historii Polski XX wieku, profesor nauk humanistycznych (1996), nauczyciel akademicki, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie; poseł do Parlamentu Europejskiego VI kadencji (2004–2009).

Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
OK