NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Konkurencyjność eksportowa Polski: przewagi i specjalizacje [ANALIZA]

Analiza 30 września 2019, 10:43
Konkurencyjność eksportowa Polski: przewagi i specjalizacje [ANALIZA]

Pojęcie konkurencyjności, obok innowacyjności jest jednym z kilku najczęściej używanych w dyskusjach ekonomicznych. Chociaż nie jest ono nowe, ciągle brak mu jednoznacznej definicji. Z tego powodu jest niesamowicie atrakcyjne dla polityków, pozwala bowiem określić mianem konkurencyjności niemalże wszystko, a słowo jest intuicyjnie zrozumiałe dla wyborców. Dla ekonomistów, konkurencyjność początkowo była tożsama z wynikami w handlu zagranicznym. Później zaczęto ją wiązać z produktywnością, otoczeniem biznesowym, czy nawet jakością życia. Niejasne definicje sprawiają, że tworzenie jej mierników stało się zadaniem bardziej gimnastycznym, niż matematycznym.

W całej gamie modeli statystycznych istnieje jednak pewna grupa technik, za pomocą których można próbować kwantyfikować regionalne różnice, do których sprowadza się makroekonomiczna konkurencyjność. Mowa tu o statystyce przestrzennej, do której należą analizy przesunięć (shift – share). Działają one w sposób bardzo prosty i polegają na dekompozycji wzrostu w danym regionie, w konkretnym sektorze, na czynnik globalny, sektorowy i regionalny. Idea jest jasna – wzrost produkcji w danej branży o 10% nie robi wrażenia, jeżeli tyle wynosi średnia w całej gospodarce. Podobnie 10% w danym regionie nie jest dobrym wynikiem, jeśli cała gałąź rozwija się w takim tempie. Jeżeli natomiast w jakimś regionie dana branża rozwija się ponadprzeciętnie szybko, to można stwierdzić, że region ten ma w niej przewagę konkurencyjną.

Analizę przesunięć rozbudował Esteban – Marquillas, którego propozycja pozwala dodatkowo ustalić, czy region jest konkurencyjny w tym, w czym się specjalizuje. Warto bowiem, by np. region z płodnymi gruntami i dobrą dostępnością pracowników sezonowych zajmował się rolnictwem, a nie nowoczesnymi technologiami, do czego nie posiada bazy infrastrukturalno – naukowej. Metoda Estebana - Marquillasa, a wręcz cała statystyka przestrzenna, niestety nie cieszy się zbytnią popularnością w polskiej analityce ekonomicznej, a szkoda. Wiedza o zależnościach przestrzennych, regionalnych specjalizacjach czy przewagach konkurencyjnych jest bowiem przydatna. Skorzystać z niej mogą instytucje rządowe, przedsiębiorcy, czy różnorakie jednostki analityczne zajmujące się tworzeniem scenariuszy rozwoju gospodarczego.

Sprawdźmy zatem, które gałęzie polskiego eksportu są konkurencyjne i w których się specjalizujemy. Oryginalna analiza Estebana – Marquillasa obejmowała wyłącznie rolnictwo, przemysł i usługi, tu jednak została rozszerzona do następujących sektorów:

  1. Eksport dóbr podstawowych: metali i rud, paliw, żywności
  2. Eksport dóbr średniego poziomu: usług, produkcji przemysłowej (sekcje SITC 5 – 8);
  3. Eksport wysokiego poziomu: usług komputerowych, komunikacyjnych, technicznych, praw autorskich, etc. ; zaawansowanych technologii;

Obliczenia zostały wykonane całego świata, za okres 2008 – 2015 a zatem bezpośrednio następujący po kryzysie finansowym. Wyniki dla Polski przedstawione są w poniższej tabeli (ad oznacza przewagę konkurencyjną, spec specjalizację):
 

Dobra podstawowe Dobra średniego poziomu Dobra zaawansowane
Metale Paliwa Żywność Usługi Pprzem U komp Hitech
ad spec ad spec ad spec ad spec ad spec ad spec ad spec
tak nie nie tak nie nie nie tak tak tak tak nie tak nie

Jedynym sektorem, w którym Polska specjalizuje się z powodzeniem jest produkcja przemysłowa. Ciekawe są również dwa sektory wysokiego poziomu. Polska nie jest w nich wyspecjalizowana, ale zarówno w obszarze usług komputerowych jak i eksportu dóbr high tech mamy przewagę konkurencyjną.

Trzeba uwierzyć w to, że Polska może być eksporterem technologii. Choć w niektórych sektorach nigdy nie będziemy wiodącym graczem (choćby w lotnictwie przewaga Boeinga wynikająca z lat doświadczenia jest nie do nadrobienia), to warto wykorzystać te atuty, jakie mamy, a mamy ich sporo. Polacy są świetnymi programistami i informatykami, a polskie firmy, np. te z rzeszowskiego klastra lotniczego, stają się coraz istotniejszymi podwykonawcami w globalnych łańcuchach wartości. Polska nie jest i nie będzie najtańszą lokalizacją na świecie. Nie możmy oferować zagranicznym klientom dowolnych towarów i liczyć, że skusi ich niska cena. Warto postawić na te produkty i usługi, gdzie mamy szansę wykazać się ponadprzeciętnym talentem i umiejętnościami, których nam nie brakuje.

Analiza oryginalnie ukazała się na łamach www.polishbrief.pl

Marek Lachowicz. Główny analityk Instytutu. Współzałożyciel i redaktor naczelny PolishBrief. Autor licznych opracowań tworzonych na zlecenie instytucji oraz przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych, w tym Komisji Europejskiej. Zainteresowania zawodowe to data science oraz ekonometria.

Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK