NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Linie lotnicze są skrzydłami gospodarki [OPINIA]

Opinie i komentarze 8 stycznia 2020, 11:28
Linie lotnicze są skrzydłami gospodarki [OPINIA]

Narodowi przewoźnicy są traktowani przez wiele państw jako okno na świat oraz narzędzie rozwoju gospodarczego, poprzez m.in. znaczące wsparcie dla turystyki. To podejście znajduje odzwierciedlenie w systemach promocji rodzimego biznesu na rynkach światowych poprzez ekspansję branży lotniczej.


Skoro sektor motoryzacyjny – z uwagi na wysoki udział eksportu, wartość dodaną i kreację miejsc pracy w łańcuchu dostaw – określa się często mianem koła zamachowego gospodarki, o liniach lotniczych należałoby gwoli sprawiedliwości napisać, że narodowej gospodarce dodają skrzydeł. Działalność linii lotniczych ma wpływ na wiele innych obszarów, m.in. na nowoczesne technologie, wymianę handlową, obecność dużych korporacji zagranicznych oraz turystykę. Nic więc dziwnego, że poszczególne kraje uwzględniają w swojej strategii rozwoju gospodarczego silnych narodowych przewoźników.

Według obliczeń IATA, transport lotniczy zapewnia Polsce korzyści ekonomiczne w postaci ponad 5 mld euro PKB rocznie i wspiera ponad 140 tys. miejsc pracy. Ponad 45 mln pasażerów rocznie na polskich lotniskach rozpatrywać należy nie tylko jako przepływ ludzi, ale kontaktów biznesowych, dóbr i usług, technologii, know-how oraz wrażeń i opinii odwiedzających Polskę turystów - wszystko to stanowi szeroko rozumiany kapitał. Poprzez tworzenie połączeń branża lotnicza generuje w różnych obszarach wartości, które przekładają się na strumień pieniędzy do wielu innych gałęzi gospodarki, zwiększając dobrobyt mieszkańców Polski.

Pomimo rozwoju alternatywnych środków transportu czy łączności bezprzewodowej, w wielu przypadkach nie ma alternatywy dla komunikacji samolotowej, która staje się katalizatorem powiązań społeczno-gospodarczych, przekładając się na wzrost inwestycji, dochodów z handlu i turystyki. Przykładem mogą być połączenia LOT z Warszawy do Seulu, zainagurowane w październiku 2016 roku, wspierające nie tylko wymianę kulturalną, ale przede wszystkim mające na celu obsługę biznesu między Koreą a całą Europą Środkowo-Wschodnią.

Według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, Korea Południowa plasuje się w czołówce pod względem napływu do Polski bezpośrednich inwestycji zagranicznych spoza Europy. 53 projekty inwestycyjne o łącznej wartości ponad 3 miliardów dolarów, w ramach których powstało ponad 22 tys. miejsc pracy, dają Koreańczykom trzecie miejsce. W Polsce zarejestrowanych jest już ponad 250 koreańskich przedsiębiorstw. Wielu z nich nie byłoby tu, gdyby nie istniało bezpośrednie skomunikowanie kraju nad Wisłą z Republiką Korei.

Z uwagi na wartości ekonomiczne, jakie linie lotnicze zapewniają w lokalnym ekosystemie biznesowym, branża ta traktowana jest na całym świecie jako strategiczna. Wsparcie swych przedsiębiorstw wpisuje się w strategię rozwoju tych państw, która opiera się na rosnącym międzynarodowym ruchu pasażerskim przez główne miasta pełniące rolę hubów. Jest to szczególnie widoczne w krajach Zatoki Perskiej. Emirates skorzystał na rozbudowie międzynarodowego portu lotniczego w Dubaju, którego zwiększenie przepustowości do 90 mln pasażerów rocznie pochłonęło prawie 12 mld USD. Kolejne 6,8 mld USD rząd Abu Zabi przeznaczy na rozwój drugiego lotniska w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Abu Dhabi International Airport, choć oddalone jest od Dubaju zaledwie o ok. 140 km, a przejechanie tego odcinka samochodem zajmuje półtorej godziny.

Nie wspominając powszechnych w państwach arabskich, Chinach czy Rosji przykładów faworyzowania narodowych przewoźników poprzez rozmaite ułatwienia w macierzystych portach lotniczych, dostępność slotów czy po prostu subsydia w różnych formach - kredytów rządowych, zastrzyków kapitałowych, obniżonych opłat lotniskowych, zwolnień z podatków i ceł czy nawet monopolu na handel alkoholem, jaki w całym Katarze zagwarantowano spółce-córce Qatar Airways – nawet w wolnorynkowej gospodarce USA państwo zabezpiecza interesy tzw. Wielkiej Trójki (American Airlines, Delta Air Lines i United Airlines) w sposób regulacyjny. Na przykład Fly America Act zobowiązuje pasażerów podróżujących na koszt rządu federalnego USA do korzystania z usług wyłącznie amerykańskich przewoźników.

Warto zauważyć, że przepisy te dotyczą m.in. amerykańskich dyplomatów czy urzędników, którzy mają obecnie możliwość wyboru tańszych, wygodniejszych, bezpośrednich połączeń miedzy Polską a USA dzięki ofercie Polskich Linii Lotniczych LOT. Już w tym roku polski przewoźnik otworzy kolejne bezpośrednie połączenia z Polski do USA. Będą to rejsy z Krakowa do Nowego Jorku (JFK od 3 maja), Warszawy do Waszyngtonu D.C. (od 2 czerwca) oraz Warszawy do San Francisco (od 5 sierpnia). Obecnie LOT oferuje rejsy z Warszawy do Nowego Jorku (JFK/EWR), Chicago, Los Angeles i Miami.

W 2019 roku z usług LOT skorzystało ponad 10 mln pasażerów. W porównaniu z 2015 rokiem (4,3 mln) to wzrost o ponad 130 proc.! Historyczny rekord liczby pasażerów idzie w parze z sukcesem komercyjnym - w ciągu 3 kolejnych lat 2016-2018 LOT zdołał wypracować wysokie zyski na działalności podstawowej (odpowiednio 183 mln zł, 280 mln zł i 209 mln zł), oczekiwany wynik za 2019 rok jest zbliżony, również zyskowny dla spółki. Rozwój dalekodystansowych połączeń do USA, zwłaszcza po zniesieniu wiz dla Polaków, a także do dalekich destynacji azjatyckich (Tokio, Seul, Pekin, Singapur) zapewni spółce szanse na dalszy rozwój w 2020 roku.

Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK