NOWY KWARTALNIK O ENERGII, GOSPODARCE I NOWYCH TECHNOLOGIACH polish energy brief

Stanowisko IJ ws. propozycji przepisów potencjalnie ograniczających możliwość inwestycji w Polsce

Opinie i komentarze 27 maja 2020, 18:28
Stanowisko IJ ws. propozycji przepisów potencjalnie ograniczających możliwość inwestycji w Polsce

W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia Rady Ministrów przedstawiony został kolejny projekt tzw. tarczy antykryzysowej. Obszerny projekt ustawy mający na celu zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym konsekwencjami walki z COVID-19 zawiera także artykuł, który może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego. Rozwiązania proponowane w ramach ochrony polskich przedsiębiorstw zauważalnie ograniczają bowiem możliwość pozyskania przez firmy niezbędnego finansowania.


Wprowadzone do pierwszego projektu poprawki dotyczące zwiększonego do 20% progu inwestycji, czy skrócenia czasu oczekiwania na decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, to z pewnością krok w dobrym kierunku. Regulacje te wciąż jednak odbiegają od wprowadzanych w innych krajach standardów. Duże zastrzeżenie i niepokój budzą: 2 letni okres obowiązywania przepisów oraz brak vacatio legis.

Polska byłaby pierwszym krajem regionu Europy Środkowo-Wschodniej, który wprowadza tego rodzaju przepisy, w dodatku aż na 24 miesiące. Konsekwencją zaimplementowania tychże rozwiązań będzie znaczące zmniejszenie naszej atrakcyjności inwestycyjnej względem innych krajów regionu. Spowolni to proces powrotu do równowagi gospodarczej i utrudni powrót na dotychczasową ścieżkę wzrostu gospodarczego.

Obecnie brak jest wiarygodnych informacji na temat rzeczywistego czasu trwania pandemii, nie mówiąc o jej wpływie na gospodarkę. W związku z powyższym, wydłużony, dwuletni horyzont czasowy proponowanego ograniczenia jest zdumiewający. Analizując podobne regulacje wprowadzone w krajach Europy Zachodniej zauważyć można, iż analogiczne ograniczenia we Włoszech, czy Francji obowiązują jedynie do końca tego roku. W przypadku powrotu dobrej koniunktury, obowiązujące przepisy spowodują odcięcie polskich przedsiębiorstw od możliwości rozwoju. Utrudnione będzie zarówno wprowadzanie innowacji, jak i akwizycja innych spółek i konkurowanie na rynkach międzynarodowych, co wyniknie z braku możliwości pozyskania finansowania.

Poza zablokowaniem bezpośrednich inwestycji zagranicznych polskich firm, ograniczy się także ich możliwości rozwoju i konkurowania z podmiotami zagranicznymi. Już w chwili odmrażania gospodarki przepisy te utrudnią polskim firmom pozyskiwanie kapitału niezbędnego do sprawnego wychodzenia z kryzysu i dalszego rozwoju. Kryzys to czas, w którym szczególnie liczy się płynność gospodarki i obieg pieniądza, co gwarantują właśnie inwestycje. Choć idea ochrony polskich przedsiębiorstw przed wrogimi przejęciami, jest słuszna, zwłaszcza w okresie kryzysu, to nie można odciąć rodzimych firm od funduszy naszych partnerów biznesowych spoza Unii Europejskiej.

Mając powyższe na uwadze wydaje się, że takie wyjątkowe przepisy powinny ograniczać się jedynie do okresu kryzysowego. Zasadność ich obowiązywania winna być na bieżąco weryfikowana w oparciu o dane dotyczące kondycji przedsiębiorstw, całej gospodarki, a także aktualnego zagrożenia epidemicznego. Należy także rozważyć zwiększenie listy potencjalnych inwestorów tak, by – przykładowo – obejmowała ona kraje OECD, a z drugiej ograniczyć i sprecyzować katalog spółek strategicznych, tak, aby nie blokować inwestycji w podmiotach nie wpływających na bezpieczeństwo państwa.

Podsumowując warto zwrócić uwagę na szerszy kontekst geopolityczny oraz nowe realia gospodarcze w postpandemicznym rozdaniu. Nie ulega wątpliwości, że obecny kryzys w sposób drastyczny naruszył globalne łańcuchy dostaw co wpłynęło na funkcjonowanie wielu międzynarodowych przedsiębiorstw. Nowe strategie biznesowe mogą zakładać większą dywersyfikację produkcji, operacji, świadczenia usług, tak, aby w przypadku kolejnych globalnych kryzysów łańcuchy te były odporniejsze na przerwania. Jak wskazują prognozy, region CEE może być największym beneficjentem transformacji polegającej na wycofywaniu komponentów łańcuchów dostaw z Chin i lokowaniu ich w Europie, w ramach przewidywanej zmiany strategii i dywersyfikacji produkcji w wielu branżach. Proponowane regulacje sprawiają, że w nowym gospodarczym rozdaniu Polska może stracić najwięcej wśród państw CEE. Wszelkie ograniczenia nakładane na inwestycje mogą zauważalnie zmniejszyć zaufanie inwestorów do Polski. W konsekwencji największymi beneficjentami kolejnego wzrostu gospodarczego zostałyby inne kraje regionu, jak Węgry, Czechy czy Słowacja.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty postulujemy, aby wprowadzane regulacje obowiązywały jedynie w okresie wysokiego zagrożenia pandemią COVID19, a ich wprowadzenie poprzedzone było przynajmniej kilkutygodniowym vacatio legis, a zasadność była weryfikowana na bieżąco w oparciu o wskaźniki kondycji gospodarki oraz rozprzestrzeniania się koronawirusa. Ponadto należy ograniczyć katalog podmiotów kwalifikujących się do ograniczeń inwestycyjnych, tak aby proponowane rozwiązania nie blokowały potencjału rozwojowego gospodarki w kolejnych cyklach koniunkturalnych. Postulujemy także rozszerzenie katalogu podmiotów mających możliwość swobodnego inwestowania w polskie firmy o kraje Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Projekt i wykonanie: Sebastian Safian
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności   
OK