Opinie i komentarze

Morze niezgody - Janusz Szymczak

3 września 2011, 12:59 /
Morze niezgody - Janusz Szymczak
< p style="text-align: justify;"><a href="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/07/Janusz-Szymczak.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-940" title="Janusz Szymczak" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/07/Janusz-Szymczak-277x300.jpg" alt="" width="277" height="300" /></a>Po ponad dwóch miesiącach antychińskich manifestacji, rząd wietnamski oficjalnie zabronił tego typu wystąpień i aresztował w zeszłą niedzielę kilkanaście osób. Antychińskie protesty trwały od maja, kiedy to stosunki chińsko-wietnamskie uległy znacznemu pogorszeniu. Punktem zapalnym był incydent na Morzu Południowochińskim, jednak sam spór o to terytorium jest obecny nieustannie, nie tylko w stosunkach między tymi dwoma państwami, ale i w całym regionie.</p> <p style="text-align: justify;">Prawie trzy miesiące po majowym incydencie na Morzu Południowochińskim między Chinami i Wietnamem obie strony ciągle nie mogą dojść do porozumienia. Wcześniej oba kraje zapewniły, że będą dążyć do pokojowego rozwiązania sporu, jednak na pewno nie nastąpi to szybko. Przede wszystkim nie jest to <a id="a_nsitsp_0">problem</a> nowy, szczególnie jeśli mówimy o stosunkach Wietnamu z Chinami. Poza tym, państw roszczących sobie prawa do tego terytorium jest znacznie więcej, co nie dziwi po uświadomieniu sobie, jak ważny jest to geopolitycznie punkt świata.</p> <p style="text-align: justify;">Problem jest dużo bardziej złożony niż tylko naruszenie wód terytorialnych, jak mówią Chiny, czy przecięcie kabla należącego do statku badawczego - o co oskarża Chiny rząd wietnamski.</p> <h3 style="text-align: justify;">Strategiczny obszar</h3> <p style="text-align: justify;">Morze Południowochińskie albo Morze Wschodnie (nazwa obowiązująca w Wietnamie), wraz z archipelgami wysp, jest jednym z najważniejszych terytoriów strategicznych w rejonie Półwyspu Indochińskiego. Rocznie przepływa tędy ponad połowa światowego transportu. W jego wodach znajduje się ponad 30 proc. światowych raf koralowych i wiele gatunków ryb, które są bardzo ważnym składnikiem diety dla ponad 500 milionów ludzi zamieszkujących jego wybrzeża. Zawiera również złoża <a id="a_nsitsp_3">ropy</a> i gazu ziemnego. Ilości tych surowców różnią się bardzo mocno w zależności od agencji statystycznych, głównie dlatego, że każda dokładniejsza próba ich zbadania spotkałaby się ze zdecydowanym sprzeciwem reszty krajów w <a id="a_nsitsp_1">regionie</a>. Wystarczy zaznaczyć, iż szacunki agencji chińskiej co do złóż ropy są prawie 10 razy wyższe niż szacunki amerykańskiego EIA. Wiadomo jednak, że złoża istnieją, są wydobywalne i mogą być bardzo duże.</p> <h3 style="text-align: justify;">Międzynarodowa kość niezgody</h3> <p style="text-align: justify;">Wody Morza Południowochińskiego dzieli między siebie dziesięć państw. Głównymi terytoriami spornymi są Wyspy Paracelskie i Wyspy Spratly. O ile te pierwsze są kością niezgody tylko między Wietnamem a Chinami, to o Wyspy Spratly, które obejmują ponad sto małych wysepek, spiera się aż sześć państw - Chiny, Tajwan, Wietnam, Malezja, Filipiny i Brunei. Na wzajemne uzgodnienie ich statusu pomiędzy wszystkimi tymi krajami na pewno nie ma co liczyć.</p> <p style="text-align: justify;">Mimo że w 2002 r. Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) wspólnie z Chinami opublikowało kartę zasad postępowania (Document of Code of Conduct) na Morzu Południowochińskim, która w zamierzeniu miała regulować sytuacje sporne, to nie ma ona żadnej realnej mocy wykonawczej. Pierwsza wzmianka o wspomnianej regulacji miała miejsce już w 1992 r. - w rzeczywistości niewiele się od tego czasu zmieniło. Dzieje się tak głównie za sprawą Chin, które, jak w przypadku większości sporów terytorialnych, grają kartą - "istniejącej od tysięcy lat historycznej przynależności" - wspomnianych wysp.</p> <h3 style="text-align: justify;">Rola USA</h3> <p style="text-align: justify;">Sprawa Morza Południowochińskiego najbardziej kładzie się cieniem na stosunkach Wietnamu z Chinami. W ostatnich dekadach doprowadziło to nawet do kilku pomniejszych interwencji zbrojnych, m.in. 1974 i 1988 r. Tegoroczny kryzys stosunków chińsko-wietnamskich, spowodowany majowymi incydentami, jest stale żywo dyskutowany w obu krajach.</p> <p style="text-align: justify;">Marynarka wietnamska odbyła właśnie ćwiczenia z ostrą amunicją w pobliżu swojego brzegu, co zostało oczywiście odebrane przez Chiny jako prowokacja. Niedawno również rozpoczęły się wspólne ćwiczenia marynarek wojennych USA i Wietnamu w zakresie logistyki i współpracy. Mają one charakter niemilitarny, jest to jednak ważny krok w kierunku ocieplania stosunków między państwami, które dyplomatycznie tolerują się dopiero od 1994 r. - od zniesienia embarga handlowego na Wietnam.</p> <p style="text-align: justify;">USA trzymają rękę na pulsie i starają się zaakcentować swoją pozycję w regionie. Już w zeszłym roku doszło do spięcia z Chinami, kiedy na forum <a id="a_nsitsp_2">bezpieczeństwa</a> Azji Południowowschodniej Hillary Clinton potwierdziła, że bezpieczeństwo na Morzu Południowochińskim jest " sprawą amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego". W tym roku USA ograniczyły się do zaoferowania pomocy w negocjacjach na linii Chiny-ASEAN.</p> <p style="text-align: justify;">Gra strategiczna o Morze Południowochińskie wchodzi w nową fazę i na pewno będzie miała swój ciąg dalszy. Wraz z rosnącą pozycją Chin, ale również i innych państw w regionie, oraz ocieplaniu się stosunków USA z niektórymi z państw zamieszanych w ten konflikt interesów, może ona coraz częściej dawać o sobie znać. Tym bardziej, że wciąż rosnąca potęga Chin może w pewnym momencie poczuć się zagrożona przez obecność - paradoksalnie - USA, które będą chciały zaakcentować swoje wpływy w tym regionie.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Artykuł pierwotnie ukazał się w "Gazecie Finansowej", nr 34/2011.</em></p>