Świnoujski terminal daje gazową niezależność-Krystian Kowalewski

5 stycznia, podczas uroczystej gali organizowanej przez Business Clubu Szczecin, statuetkę Konika Morskiego, przyznawaną rokrocznie za szczególne osiągnięcia gospodarcze, otrzymał Gaz- System S.A., realizator Projektu Budowy Terminalu LNG w Świnoujściu. W uzasadnieniu podkreślono strategiczny aspekt przedsięwzięcia, mający ogromne znaczenie dla energetycznego bezpieczeństwa państwa. Odbierając nagrodę, prezes spółki, Jan Chadam, podkreślił, że jest to pierwsza tego typu budowa w rejonie Morza Bałtyckiego, a co za tym idzie, dzięki połączeniu jej z krajową siecią przesyłową, znacznie poszerzy się dostęp do konkurencyjnego rynku gazu.

Nowy szlak transportu

Polska inwestycja ma się w przyszłości stać kluczowym elementem Korytarza Północ- Południe, który połączy polski gazoport z terminalem LNG Adria w Chorwacji. Powstała w ten sposób sieć przesyłowa, okalająca prócz wspomnianych państw Republikę Czeską, Słowację i Węgry, utworzy dzięki efektywnemu wykorzystaniu wewnętrznych gazociągów nową możliwość transportu ‘błękitnego paliwa’ w centralnej Europie. Tym samym, do lamusa odejdą legendy o uzależnieniu Polski i krajów sąsiednich od wszechpotężnego dostawcy gazu ze wschodu.

Zmniejszone koszty

Szczęśliwie dla nas, inwestycja zdaje nie wpisywać się w obecny trend przepłaconych inicjatyw państwowych. W lutym 2011 zrezygnowano z budowy w gazoporcie instalacji ORV, która przy użyciu wody morskiej zmieniała stan skupienia skroplonego paliwa na gazowy. Prezes Polskiego LNG Zbigniew Rapciak argumentował to rachunkiem ekonomicznym, bowiem budowa tak kosztownej instalacji nie jest opłacalna w przypadku terminali odbierających rocznie do 5 mld metrów sześciennych gazu, a taką przepustowość będzie miała świnoujska inwestycja w początkowym okresie. Zaznaczył jednak, że budując terminal pozostawia się miejsce na budowę takiej instalacji w przyszłości, kiedy to terminal będzie zdolny do odbioru nawet 7,5 mld metrów sześciennych LNG. Przed końcem roku podjęto decyzję o rezygnacji z budowy w Świnoujściu azotowni. Decyzja taka motywowana jest rozporządzeniem Ministerstwa Gospodarki, w którym to podniesiony został parametr jakości importowanego gazu, dzięki czemu nie trzeba będzie dodawać do niego azotu. Wcześniejsza regulacja prawna zakładała, że w skutek niższej niż u sąsiadujących z Polską państw liczby Wobbego, określającej jakość gazu, surowiec trafiający do polskich odbiorców musiał być dodatkowo wzbogacony azotem. Dzięki tym decyzjom, koszty budowy terminalu zmniejszą się o 327 mln zł w stosunku do początkowych założeń. Całkowity koszt inwestycji powinien więc zamknąć się kwotą 2 mld 88 mln zł.

Całkowity import gazu do Polski w roku 2010 wyniósł  10,1 mld metrów sześciennych. Zatem, już w początkowym okresie funkcjonowania ponad połowa rocznego zapotrzebowania może trafiać do Polski przez świnoujski terminal. Dzięki zawartej 28 grudnia 2011 umowie pomiędzy Gaz- Systemem, a spółką Pol- Aqua, do stycznia 2013 pomiędzy Świnoujściem, a tłocznią w Goleniowie zostanie ułożony osiemdziesięciokilometrowy gazociąg, łączący gazoport z polską siecią przesyłową.

Mentalność zmienia się wolniej

Uruchomienie terminala planowane jest na przełom czerwca i lipca roku 2014. Uwzględniając rozwój wydobycia gazu z łupków, można spodziewać się niebawem ogromnych przetasowań na polskiej mapie energetycznej. Monopolistyczna pozycja Gazpromu, skutkująca zawyżonymi w stosunku do wartości rynkowej cenami dostaw ulega gwałtownemu osłabieniu i perspektywie czasu, Rosjanie będą musieli zacząć się liczyć z warunkami dyktowanymi przez wolny rynek. W znaczący sposób zwiększa to szanse PGNiGu przed sztokholmskim arbitrażem. Sytuacja Polski jest dziś diametralnie inna niż w roku 2009, a model, w którym ceny gazu są ściśle powiązane z cenami ropy naftowej wydaje się być skrajnym archaizmem. Niestety, o ile sytuacja w branży energetycznej może się radykalnie zmienić nawet z roku na rok, o tyle mentalność naszego wschodniego partnera nie ulega większym przeobrażeniom od momentu powstania koncernu. Transformacja ustrojowa nie zawsze wiąże się ze zmianami światopoglądowymi.

Strategiczne kwestie

‘Polska będzie krajem bezpiecznym, jeśli chodzi o gaz i zdolnym do handlu tym surowcem, kiedy pojawią się nadwyżki.’ – mówił podczas uroczystości wmurowywania kamienia węgielnego pod świnoujski terminal premier Donald Tusk. Fakty nakazują sądzić, że w tym przypadku nie mamy do czynienia wyłącznie z górnolotną deklaracją. Kontynuując przemówienie premier podkreślił, że, choć Polska nie stanie się gazowym mocarstwem, to może stać się krajem energetycznie bezpiecznym i faktycznie na tym polu niezależnym. Byłoby w interesie nas wszystkich, aby kwestie dla kraju strategiczne nie stały się wyłącznie kolejną okazją do zdobycia politycznego poparcia.

Pierwotnie artykuł opublikowano w Gazecie Finansowej, nr 9/2012.