Opinie i komentarze

Wydobycie surowców okupione krwią-Malwina Piekarska

20 marca 2012, 12:19 /
Wydobycie surowców okupione krwią-Malwina Piekarska
< p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1014" href="http://www.jagiellonski.pl/?attachment_id=1014"><img class="alignleft size-medium wp-image-1014" title="Malwina Piekarska" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/08/Malwina-Piekarska-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Wojna domowa, która targa Demokratyczną Republiką Konga od 40 lat ma swoje podłoże w konfliktach o ziemie i dostęp do surowców mineralnych i metali. Podczas gdy obieg tzw. krwawych diamentów jest nielegalny i producenci biżuterii dbają o posiadanie legalnych certyfikatów, o tyle nie zostały wprowadzone żadne międzynarodowe regulacje i certyfikaty dotyczące wydobycia metali kolorowych. Obecnie największym partnerem handlowym DRK jest Chińska Republika Ludowa, która od 2007 roku podpisała szereg umów na wydobycie miedzi i kobaltu w zamian za inwestycje w infrastrukturę, szkolnictwo i opiekę zdrowotną w kraju.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>CHRL-największym partnerem</strong></p> <p style="text-align: justify;">Gospodarka Demokratycznej Republiki Konga opiera się głównie na górnictwie kamieni szlachetnych (diamenty) i metali kolorowych (złoto, miedź, kobalt, cynk, cyna). Największym importerem kongijskich surowców są obecnie Chiny (49,6%).Warto zauważyć, iż w porównaniu z poprzednimi latami, całościowy bilans eksportu rośnie (10,93 miliardów dolarów), a Państwo Środka zapowiedziało kolejne inwestycje w DRK w ciągu najbliższych lat.</p> <p style="text-align: justify;">Jednym z głównych surowców DRK przeznaczonych głównie na eksport jest kobalt, który przeważnie wydobywanyjest w formie osadów miedzi. Tego typu złoża występują także w Zambii. Oba państwa produkują 40-50% światowych zasobów surowca rocznie. Kongijska produkcja kobaltu (22,500 ton rocznie) jednak znacznie przekracza zambijską (7,000). Od 2009 roku ceny kobaltu spadają, co wiąże się ze światowym kryzysem. Warto zaznaczyć, iż ceny surowca nie należą do najstabilniejszych, ze względu na sytuacje polityczną w DRK i konflikty wewnętrzne. Największym państwowym przedsiębiorstwem górniczym w DRK jest Gecamines. Od 1967 roku zajmuje się wydobyciem metali kolorowych.. Na przestrzeni ostatnich lat, wiele firm podpisało umowy z Gecamines na wydobycie złóż miedzi kobaltu. Wśród nich są między innymi Forrest International, Anvil Mining, First Quantum, Metorex czy Katanga Mining. Jednakże zyski tych firm i skala wydobycia kobaltu i miedzi przez powyższe przedsiębiorstwa jest minimalna w porównaniu z inwestycjami i umowami podpisanymi przez Chińską Republikę Ludową.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Idealna umowa</strong></p> <p style="text-align: justify;">Nie jest tajemnicą, iż Chiny od 2005 roku coraz więcej inwestuje w państwach Afryki. Największe umowy na dostarczanie materiałów surowych (metali) mają podpisane z RPA, Algierią i DRK. W 2007 roku, Państwo Środka podpisało szereg kontraktów pomiędzy państwowym Gecamines a konsorcjum przedsiębiorców chińskich. Na mocy tych umów Chińczycy mają otrzymać 10 milionów ton miedzi i 600 000 ton kobaltu, w zamian budując kilometry dróg i linii kolejowych w DRK. Dla kraju o tak wielkiej powierzchni, zniszczonego konfliktami zbrojnymi tego typu umowa wydaje się idealna. Nie są to jedyne inwestycje obiecane przez ChRL. Państwo Środka ma wybudować 2 uniwersytety, 167 centrów medycznych i szpitali i dwie tamy wodne. Co ciekawe, negocjacje dotyczące podpisania umów odbyły się za zamkniętymi drzwiami, z udziałem tylko nielicznych przedstawicieli rządu DRK. Nie istnieją też żadne oficjalne zapiski z przebiegu negocjacji, dlatego pojawiły się wątpliwości, dokąd tak naprawdę trafią pieniądze zainwestowane przez ChRL.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Inwestycje w infrastrukturę</strong></p> <p style="text-align: justify;">W 2009 roku doszło do pewnych zmian w umowach bilateralnych. Okazało się, iż w związku z konfliktem wewnętrznym i zniszczeniem infrastruktury, Gecamines nie będzie się w stanie wywiązać z obietnic. Dlatego też zmieniono szereg zapisów. Powstała Sicomines, spółka z kapitałem mieszanym, która ma wziąć $3.2 miliardową pożyczkę w Exim Bank na wydobycie surowców. 2/3 tej pożyczki będzie miało oprocentowanie 6.1, podczas gdy pozostała część nie będzie podlegać oprocentowaniu. Ponadto, kilka pożyczek w Exim Bank, na łączną sumę 3 miliardów dolarów będzie przeznaczonych na inwestycje w infrastrukturę (kredyty te będą miały 4.4 % oprocentowanie). Przewiduje się, iż zyski z wydobycia surowców zostaną odnotowane od 2013 roku. Pierwsze 375 milionów dolarów ma zostać przeznaczone na pokrycie kosztów budowy infrastruktury. 85% dochodów Sicomines ma być wykorzystane na spłatę pożyczek, a pozostałe 15% ma być podzielone pomiędzy akcjonariuszy Sicomines.</p> <p style="text-align: justify;">Poza tym, obecnie, kilka małych i średnich chińskich przedsiębiorstw weszło w spółki z przedsiębiorstwami wydobywającymi w rejonie Katangi, oraz Południowego i północnego Kivu. Chińskie firmy to najwięksi tego typu przedsiębiorcy w tym najważniejszym regionie górniczym kobaltu i miedzi. W 2008 roku, 60 na 75 kopalń w tzw. Pasie Katangi to chińskie firmy</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Druga strona medalu</strong></p> <p style="text-align: justify;">Trudno jest obecnie ocenić dochodowość tych inwestycji i fakt, jak zmienią one gospodarkę kongijską. Nie wiadomo też czy przeciętny mieszkaniec Konga odczuje wyraźny wzrost poziomu życia, czy też pieniądze trafią do elit. Mimo dość pozytywnych prognoz dotyczących chińskich inwestycji, istnieje także druga strona medali. Wg raportu przygotowanego dla Banku Światowego w 2008 roku, zarządzanie sektorem górniczym w DRK wymaga znaczących zmian w sferach sprawiedliwości działań rządowych, identyfikacji towarów mineralnych, przejrzystości dochodów podmiotów zaangażowanych w wydobycie surowców. W raporcie pojawiły się zarzuty wobec rządu o niemożność, a jednocześnie brak inicjatyw w celu efektywnego wnoszenia oskarżeń wobec osób, przedsiębiorstw oskarżonych o przestępstwa gospodarcze. Rola wojska w sektorze górniczym ma także duże znaczenie w tym zakresie, gdyż kontroluje ono tereny bogate w surowce mineralne. Dochodzi do konfliktów i rozlewu krwi między grupami etnicznymi zamieszkującymi te tereny, partyzantką, a siłami rządowymi. Ponadto, oskarża się siły rządowe, w tym także wyższych rangą oficerów, o zamieszane w nielegalny przemyt surowców, głównie tych wydobywanych przez nieoficjalne kopalnie (tzw. <em>artisanal mines</em>). Ustawa o górnictwie, a konkretnie artykuł 27 wyraźnie zabrania praw do surowców pracownikom cywilnym, członkom sił zbrojnych i sił bezpieczeństwa, sędziom, a także pracownikom zatrudnionym przez przedsiębiorstwa górnicze. Jest to typowy zapis dla współczesnych ustaw o górnictwie, które ma na celu zapobieganie konfliktom interesów. Ale zapis ten nie zabrania członkom rządu posiadania akcji w firmach górniczych. To doprowadziło do oskarżeń, iż członkowie rządu, politycy na kluczowych stanowiskach te akcje posiadają i istnieje ich potencjalne zaangażowanie w nielegalny przemyt surowców, czy łamanie praw człowieka w kopalniach.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>Brak odpowiednich regulacji</strong></p> <p style="text-align: justify;">Warto wspomnieć, iż warunki w jakich pracuje się w nieoficjalnych kopalniach dalekie są od bezpiecznych. Odnotowuje się bardzo wysokie wskaźniki śmiertelności spowodowane wypadkami przy pracy: przysypaniem, pylicą, a także jako bezpośrednie ofiary konfliktów o dostęp do surowców. Bardzo istotne jest fakt, iż w tego typu kopalniach nielegalnie zatrudnia się dzieci. Na świecie istnieją regulacje, które zabraniają tych praktyk w sektorze wydobycia diamentów, a organizacje typu Kimberly Proces, wydają certyfikaty, poświadczając, że wydobycie kamieni szlachetnych odbywało się zgodnie z zasadami fair-trade i nie pochodzą one z rejonów objętych konfliktem zbrojnym. Niestety nie ma takich regulacji w stosunku do innych surowców, w tym metali kolorowych. Trudno powiedzieć, czy chińskie inwestycje zostaną w pełni wykorzystane. Umowy są w pełni legalne w świetle międzynarodowego prawa handlowego, jednakże trudno jest powiedzieć, czy legalne będą kroki kongijskiego rządu w celu realizacji tych umów. Chiny nastawione są na zyski, a DRK będzie robić wszystko by z tych umów się wywiązać. Nie wiadomo tylko jakie koszty poniesie przeciętny mieszkaniec Konga. Pojawiające się zarzuty o korupcję nie tylko zaszkodzą obywatelom DRK do których pieniądze z handlu surowcami po prostu nie dotrą. Będą one miały także negatywny wpływ na wizerunek Chin jako 'dobrego wujka' dostarczającego technologię i rozwój do kraju. Istnieje minimalna szansa, iż chińskie przedsiębiorstwa w celu podtrzymania swojego pozytywnego wizerunku będą starały się wpływać na kongijskich przedstawicieli o legalne wywiązywanie się z umów.</p> <p style="text-align: justify;"><em>Pierwotnie artykuł ukazał się w Gazecie Finansowej, nr 10/2012. </em></p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>