Opinie i komentarze

Gazociąg Wolin-Adria na gruzach Żelaznej Kurtyny - Krzysztof Rogala

24 czerwca 2011, 21:46 /
Gazociąg Wolin-Adria na gruzach Żelaznej Kurtyny - Krzysztof Rogala
< p style="text-align: justify;"><a href="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Krzysztof-Rogala-small.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-684" title="Krzysztof Rogala small" src="http://www.jagiellonski.pl/wp-content/uploads/2011/06/Krzysztof-Rogala-small-228x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a>5 marca 1946 roku w amerykańskim Fulton Winston Churchill wypowiedział pamiętne słowa: <em>„Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła <strong>żelazna kurtyna</strong> dzieląc nasz Kontynent. Poza tą linią pozostały stolice tego, co dawniej było Europą Środkową i Wschodnią. Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia, wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także - w wysokiej i rosnącej mierze - kontroli ze strony Moskwy.”</em></p> <p style="text-align: justify;">Kilkadziesiąt lat istnienia RWPG było egzemplifikacją słów Churchilla w sferze ekonomicznej. Czy niedawne wydarzenia na forum unijnym i materializujące się plany strategiczne Gaz-Systemu – Operatora Systemu Przesyłowego gazu ziemnego w Polsce -  mogą stanowić kolejny epizod w procesie złomowania „żelaznej kurtyny”?</p> <p style="text-align: justify;">W nawiązaniu do uchwał dywersyfikacyjnych Rady Ministrów nr 3/2006 z 3 stycznia 2006 i 77/2006 z 31 maja 2006 dotyczących m.in. budowy terminala LNG i gazociągu Baltic Pipe Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PGNiG S.A. uchwaliło zmianę statutu spółki wprowadzając w §17 kompetencję ministra skarbu do zatwierdzania zmian w kontraktach importu gazu ziemnego do Polski oraz na realizowanie przez spółkę inwestycji mogących okazać się nierentownymi a koniecznymi dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Natychmiast pojawiły się głosy poddające to rozwiązanie totalnej krytyce. Podnoszono niedopuszczalność podejmowania przez podmiot prawa handlowego, spółkę giełdową, inwestycji które mogą być trwale lub czasowo nierentowne. Skupiając się na tej stronie zagadnienia, ówcześni krytycy (niektórzy z nich rok później zostali ministrami, a statut się do dziś nie zmienił) abstrahowali od oceny realnych możliwości wpływu na politykę spółki głównego akcjonariusza, czyli rządu – kwestionując przy tym znaczenie samego bezpieczeństwa energetycznego. Niewątpliwie upublicznienie spółki – do którego doszło rok wcześniej -  nie ułatwiło zadania. Polskie prawo rozdziela odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne państwa (minister gospodarki) i nadzór właścicielski nad przedsiębiorstwami należącymi do państwa (minister skarbu). Co może zrobić rząd działając w reżimie kodeksu spółek handlowych? Czy może zlecić realizację inwestycji istotnych dla bezpieczeństwa energetycznego wojskom inżynieryjnym? To by było rozwiązanie najprostsze, ale wymagające bezpośredniego zaangażowania środków budżetowych, a z tym jest krucho. Poza tym potrzebne są jeszcze odpowiednie kompetencje. Dylemat rządu i spółki można zobrazować porównaniem do sytuacji monopolisty posiadającego wszystkie stacje benzynowe w kraju, dość obskurne i czynne od 8 do 16. Rząd (właściciel) wie, że za jakiś czas dojdzie do otwarcia rynku i konkurenci postawią swoje, pachnące i czynne 24 godziny na dobę (to wariant optymistyczny) lub równie obskurne lecz z chwilowo tańszym paliwem. Konsumenci (wyborcy) będą z tego zadowoleni (czasowo lub stale), ale wartość spółki – właściciela starych stacji -  nieprzygotowanej do konkurencji gwałtownie spadnie. Ale jak  ją zmusić do „niepotrzebnych” wydatków na zmianę? Jak kazać ludziom pracować na trzy zmiany? Przecież z punktu widzenia spółki tak jak jest dobrze tak  jest!  Szczęśliwie do rozpoczęcia budowy terminala LNG doszło i jest ona realizowana przez Polskie LNG SA, spółkę  córkę Gaz – Systemu (adoptowaną od PGNiG SA), a pierwszy gaz przypłynie do nas z Kataru. I jest to wielkie osiągnięcie kilku ludzi dobrej woli. A dodatkowo rząd uznał, że będzie potrzebna specjalna ustawa regulująca zagadnienie budowy terminala i została ona przyjęta w parlamencie przez aklamację . Rusza też eksploatacja norweskich złóż PGNiG,  a inwestycje te w momencie ich zatwierdzania także nie były dla spółki tak oczywiste jak to się mogłoby dziś wydawać. Interes publiczny, którym jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie zawsze bywa zbieżny z interesem konkretnego podmiotu rynkowego.  Kiedy mamy do czynienia z monopolem to jest on z zasady sprzeczny. I odwrotnie – państwo nie powinno utożsamiać swoich interesów z interesem monopolu, zwłaszcza zagranicznego. W naszej sytuacji dobrze się stało, że doszło do wydzielenia właścicielskiego operatora ze struktur zintegrowanego pionowo przedsiębiorstwa jakim jest/był PGNiG. Uczynienie z operatora systemu gazowego (i elektroenergetycznego) jednoosobowych spółek skarbu państwa pozwala na zachowanie przez państwo realnego wpływu na ich funkcjonowanie.  Duża w tym zasługa śp. Stefanii Kasprzyk i Zbigniewa Romaszewskiego, którzy przeprowadzili stosowne zmiany ustawowe.</p> <p style="text-align: justify;">Rok 2011 to okres węgierskiego i polskiego przewodnictwa Unii Europejskiej. Oba kraje stawiają na bezpieczeństwo energetyczne. Już w czerwcu 2009 r. Grupa Wysokiego Szczebla ds. Bezpieczeństwa Energetycznego stworzona przez przedstawicieli Państw Grupy Wyszehradzkiej rozpoczęła prace nad koncepcją budowy Korytarza Połączeń łączącego Świnoujcie z planowaną końcówką Nabucco na Węgrzech i wyspą Krk w Chorwacji. Starania Ambasadora ds. bezpieczeństwa energetycznego Vaclava Bartuski z Czech, Sekretarza Stanu ds. energii Petera Gordosa i jego następcy Pala Kovacsa z Węgier oraz Głównego Doradcy Premiera Tuska ds. bezpieczeństwa energetycznego Macieja Woźniaka zwieńczyło przyjęcie w lutym 2010 r. wspólnej deklaracji na szczycie Premierów Państw Wyszehradzkich oraz Austrii, Chorwacji, Bośnii i Hercegowiny, Bułgarii, Rumunii, Serbii i Słowenii. To zadanie bardzo ambitne i potrzebne dla naszej części Europy. Taki projekt  ułatwiłby podjęcie ostatecznej decyzji inwestycyjnej udziałowcom terminalu ADRIA LNG w Chorwacji ale i również terminalu AGRI LNG w Rumunii. Dodatkowo umożliwiłby wyeksportowanie z polski ewentualnych nadwyżek gazu ziemnego, gdyby potwierdziły się optymistyczne przewidywania dotyczące produkcji gazu ze złóż niekonwencjonalnych (gaz łupkowy).</p> <p style="text-align: justify;"><strong>4 lutego 2011 Rada Europejska przyjęła zwyczajowe <em>Conclusions </em>ze swojego posiedzenia. </strong></p> <p style="text-align: justify;">W  punkcie 6 działu Energia znajdujemy stwierdzenie mówiące o inwestycjach w zakresie bezpieczeństwa energetycznego/solidarności energetycznej. Stwierdza się, że nie wszystkie takie inwestycje mogą być zrealizowane wyłącznie przez kierujących się wyłącznie  rachunkiem ekonomicznym inwestorów prywatnych. Dopuszcza się zaangażowanie środków publicznych w realizację takich przedsięwzięć. Oczywiście nie przesądza się formy w jakiej ma to nastąpić. Do czerwca bieżącego roku Komisja Europejska (komisarz ds. energii Gunter Oettinger) ma przedstawić Radzie raport o tego typu projektach wymagających wsparcia. Gaz-System zdobył już doświadczenie w korzystaniu ze środków europejskich przyznanych w ramach <em>Recovery Plan</em> i gdyby się okazało, że ta inwestycja spełni kryteria określone przez Komisję Europejską będzie potrafił skorzystać ze wsparcia. Jednak wcale nie musi się tak stać. Niemiecka kanclerz Aniela Merkel sprzeciwia się finansowaniu tego projektu ze środków publicznych, dopuszcza jedynie wsparcie dla interkonektorów. Ponadto można założyć, iż kanclerz Merkel nie może naruszyć pewnych interesów niektórych niemieckich graczy niechętnych zmianie geografii przesyłu gazu. Czy w związku z tym konkluzje Rady z czwartego lutego mogą być niekonkluzywne?</p> <p style="text-align: justify;">Premier Tusk wybrał się z wizytą do Norwegii by porozmawiać z premierem Stoltenbergiem m.in. a może głównie o gazie i drogach jego przesyłu. Stoltenberg był premierem rządu Królestwa Norwegii w latach 2000 – 2001 i pod koniec jego rządów (z naszej strony partnerował mu znajdujący się w identycznej sytuacji Jerzy Buzek) doszło do zawarcia umowy z PGNiG o dostawach gazu do Polski<strong>. </strong>Należy podkreślić, że wówczas do zawarcia umowy doszło i że to strona norweska wzięła na siebie ryzyko zbudowania zarówno połączenia rurociągowego do Polski jak rynku dla swojego gazu w Europie Środkowej. Zerwanie tych ustaleń przez stronę polską w kolejnych latach, odbiło się bardzo negatywnie na wizerunku Polaków jako poważnych partnerów w interesach.  Czy dziś jest możliwy powrót do tamtych ustaleń lub przynajmniej zwiększenie zainteresowania Norwegów naszą częścią Europy? Wydaje się to bardzo mało prawdopodobne z kilku powodów. Po pierwsze po raz kolejny PGNiG zawarło umowę z Gazpromem, a rząd ją przyjął akceptując stosowny aneks do porozumień międzyrządowych. Po drugie stosunkowo bliska perspektywa rozpoczęcia eksploatacji zasobów gazu niekonwencjonalnego w Polsce będzie działać na Norwegów raczej hamująco. Po trzecie może byłoby inaczej gdybyśmy byli bardziej zaawansowani w budowie Baltic Pipe (gazociąg podmorski łączący Polskę z Danią) realizowany wspólnie przez Gaz-System i operatora duńskiego Energinet, ale niestety nie jesteśmy.</p> <p style="text-align: justify;">Biorąc pod uwagę fakt, iż od roku 2006, kiedy to Polska wystąpiła z ideą nazwaną Paktem Muszkieterów wiele się w Unii Europejskiej zmieniło jeśli chodzi o postrzeganie kwestii bezpieczeństwa energetycznego jako elementu europejskiej solidarności – o czym mimo wszystko świadczy przyjęcie przez Radę konkluzji w tym względzie -  w czasie węgiersko-polskiego przewodnictwa w UE musimy postarać się przekonać oponentów we wspólnocie do zalet korytarza gazowego północ-południe. Niewątpliwie korytarz ten ma ogromne znaczenie dla Polski i Węgier. Oprócz innych podobieństw pomiędzy naszymi krajami istnieje też podobieństwo w cenach gazu. Jak podała ostatnio Izwiestia (za Interfaksem) średnia cena gazu importowanego z Rosji przez Polskę w roku 2009 to około 333 USD za 1000 m³, a w roku 2010 336 USD – dla Węgier jest to odpowiednio 306 i 348 USD za 1000 m³. Jeśli te ceny odnoszą się do normy rosyjskiej GOST to ceny są wyższe o około 6,5%. W cenach płaconych Gazpromowi w Europie zajmujemy z Węgrami niezaszczytne miejsca na podium. Ciekawe wnioski mogą nasunąć się także podczas analizy krajów dla których gaz staniał na przełomie roku 2009 i 2010. Widać koalicję Nord i South Streamu.</p> <table border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" width="432"> <tbody> <tr> <td rowspan="2" width="72" valign="bottom">Kolejność z punktu widzenia wielkości dostaw, rok 2010</td> <td width="72" valign="bottom"></td> <td colspan="2" width="144" valign="bottom"><strong>2010</strong></td> <td colspan="2" width="144"></td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"></td> <td width="72" valign="bottom">Dostawy z Rosji w mld. m³</td> <td width="72" valign="bottom">Średnia cena Gazpromu za tys. m³</td> <td width="72" valign="bottom">Dostawy z Rosji w mld. m³</td> <td width="72" valign="bottom">Średnia cena Gazpromu za tys. m³</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>1</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Niemcy</td> <td width="72" valign="bottom">33,99</td> <td width="72" valign="bottom">271</td> <td width="72" valign="bottom">31,36</td> <td width="72" valign="bottom">294</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>2</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Turcja</td> <td width="72" valign="bottom">18,01</td> <td width="72" valign="bottom">328</td> <td width="72" valign="bottom">19,97</td> <td width="72" valign="bottom">290</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>3</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Włochy</td> <td width="72" valign="bottom">13,05</td> <td width="72" valign="bottom">331</td> <td width="72" valign="bottom">19</td> <td width="72" valign="bottom">321</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>4</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Polska</td> <td width="72" valign="bottom">9,93</td> <td width="72" valign="bottom">336</td> <td width="72" valign="bottom">9,02</td> <td width="72" valign="bottom">333</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>5</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Francja</td> <td width="72" valign="bottom">9,81</td> <td width="72" valign="bottom">306</td> <td width="72" valign="bottom">10,07</td> <td width="72" valign="bottom">297</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>6</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Czechy</td> <td width="72" valign="bottom">8,57</td> <td width="72" valign="bottom">ок.320****</td> <td width="72" valign="bottom">6,44</td> <td width="72" valign="bottom">b. d.</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>7</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Węgry</td> <td width="72" valign="bottom">6,94</td> <td width="72" valign="bottom">348</td> <td width="72" valign="bottom">7,6</td> <td width="72" valign="bottom">306</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>8</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Wlk. Brytania</td> <td width="72" valign="bottom">6,79</td> <td width="72" valign="bottom">191</td> <td width="72" valign="bottom">7,28</td> <td width="72" valign="bottom">260</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>9</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Austria</td> <td width="72" valign="bottom">5,59</td> <td width="72" valign="bottom">304</td> <td width="72" valign="bottom">5,44</td> <td width="72" valign="bottom">259</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>10</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Słowacja</td> <td width="72" valign="bottom">5,78</td> <td width="72" valign="bottom">ок.370****</td> <td width="72" valign="bottom">5,43</td> <td width="72" valign="bottom">b. d.</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>11</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Finlandia</td> <td width="72" valign="bottom">4,78</td> <td width="72" valign="bottom">271</td> <td width="72" valign="bottom">4,36</td> <td width="72" valign="bottom">250</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>12</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Holandia</td> <td width="72" valign="bottom">4,28</td> <td width="72" valign="bottom">302</td> <td width="72" valign="bottom">4,26</td> <td width="72" valign="bottom">312</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>13</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Bułgaria</td> <td width="72" valign="bottom">2,65</td> <td width="72" valign="bottom">310</td> <td width="72" valign="bottom">2,64</td> <td width="72" valign="bottom">b. d.</td> </tr> <tr> <td width="72" valign="bottom"><strong>14</strong></td> <td width="72" valign="bottom">Rumunia</td> <td width="72" valign="bottom">2,27</td> <td width="72" valign="bottom">304</td> <td width="72" valign="bottom">2,04</td> <td width="72" valign="bottom">294</td> </tr> </tbody> </table> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">&nbsp;</p> <p style="text-align: justify;">Czekają nas podwyżki taryf przesyłowych gazu ziemnego. Usłyszymy, że w cenie końcowej (gaz i jego dostarczenie) nie jest to dużo. I jest to prawda. Prawda którą wyrażają liczbach. Łatwo jest zaciemniać obraz „argumentując”, że „gaz rosyjski dobry bo tani”, że „nie stać nas na inwestycje”, że „na Węgrzech rynek gazowy jest zliberalizowany” i podobne. Za to wszystko płacimy coś co dziwnie przypomina już to podatek to już to trybut.</p> <p style="text-align: justify;">Niebawem Polska przejmie od Węgier prezydencję w UE. To znakomity moment, aby Gaz-System uwieńczył wielki trud, który wkłada w opracowanie nowej strategii, prezentacją śmiałego projektu, który mógłby się stać wręcz początkiem nowej epoki w historii politycznej Europy, diametralnie zmieniając układ sił geopolitycznych. Zmiana optyki stosunków polityczno-gospodarczych w Europie Środkowo-Wschodniej z układu Wschód-Zachód na Północ-Południe byłaby symbolicznym i być może ostatecznym zezłomowaniem Żelaznej Kurtyny.</p> <em>Artykuł pierwotnie ukazał się w "Gazecie Finansowej", nr 24/2011.</em>