Opinie i komentarze

Parys: Liberalizm gospodarczy przegrał podczas pandemii

12 marca 2021, 12:03 /
Parys: Liberalizm gospodarczy przegrał podczas pandemii

Pandemia i jej skutki są to nowe problemy, które się pojawiły i można powiedzieć  przykryły istniejące od dawna nie rozwiązane kwestie. Pandemia także wyostrzyła znaczenie zjawisk istniejących już wcześniej – mówił dr Jan Parys podczas debaty pt.: ,,Europa po pandemii, czy czeka nas nowy porządek  społeczno- gospodarczy?'' zorganizowanej przez Instytut Jagielloński

 

Najważniejszym  skutkiem pandemii jest i będzie, moim zdaniem, stan psychiczny społeczeństw, kiedy pandemia przygaśnie lub zakończy się. Już dziś wiadomo, że z pandemii ludzie na całym świecie wyjdą poranieni psychicznie. Zarówno osoby starszego pokolenia jak średniego oraz młodzież są już obecnie na granicy wytrzymałości psychicznej. Ludzie z trudem znoszą rygory dotyczące ochrony przed zakażeniami, ciężko im znosić zamknięcie w domu, są przytłoczeni informacjami o zgonach i zachorowaniach. Okres  pandemii  pokazał, że mimo wielkiego postępu technologii nie panujemy nad przyrodą, raczej jesteśmy na jej lasce. To była wielka lekcja pokory dla głosicieli wielkiego i nieustającego wspaniałego  postępu. Zatem władze  we wszystkich krajach muszą się zderzyć z frustracją i ze stresem wielkich grup  społecznych, które ten stan muszą odreagować i w związku z tym są zdolne  nawet do całkowicie nie racjonalnych, nawet anarchistycznych zachowań. Leczenie społeczeństw z silnych napięć psychologicznych wymaga czasu, cierpliwości i pomysłu. Trzeba obywatelom pokazać perspektywę powrotu do życia w normalnym świecie, trzeba leczyć ludzi optymizmem tj. warto pokazywać ile udało się osiągnąć mimo trudnych czasów, trzeba pokazywać że każdy ma szansę wejść  w program jaki UE rozpoczyna w poszczególnych państwach w ramach Recovery Fund. Dziś żyjemy w epoce pesymizmu a człowiek jest stworzony do życia w nastroju optymistycznym. Potrzebujemy sukcesów a drogę do nich trzeba pokazać każdej grupie, każdemu środowisku,  musimy przełamać poczucie katastrofy i bezradności. To jest priorytet. Moim zdaniem warto dostrzegać te pozaekonomiczne znaczenie Recovery Fund.

Wymienię teraz pewne ważne współczesne zjawiska , które moim zdaniem wpływają na sytuacje Europy a tym samym na nasz kraj:

1. pod wpływem pandemii trwa proces de globalizacji gospodarki, przy czym nie mam na myśli powrotu do nacjonalizmu w gospodarce czy protekcjonizmu, raczej widzę zwrot ku regionalizacji w gospodarce. Trudno się pogodzić z tym, że w Europie ze względu na wcześniejszą pogoń za zyskiem nie ma zdolności do produkcji wielu leków czy sprzętu medycznego, że np. w krajach Grupy Wyszehradzkiej a nawet Trójmorza nie ma zdolności do produkcji szczepionek itp. Okazuje się, że nie każdy handel jest dobry i nie każdy zysk bieżący ma dobre skutki w dłuższym okresie. Zatem wchodzimy w  epokę selektywnej współpracy gospodarczej a nie kooperacji globalnej, jak nadal prorokuje np. prof.  Kołodko.

2. wraca,  moim zdaniem pod wpływem pandemii , zrozumienie dla potrzeby istnienia silnego państwa, pandemia przetestowała negatywnie ustroje oparte na liberalnej gospodarce. Najpierw okazało się, że bez struktur państwowych trudno  poradzić sobie z kryzysem finansowym 2008 roku a teraz, że trudno wyjść z pandemii bez udziału państwa. Wolny rynek i wielkie korporacje okazały się bezradne w kryzysowych sytuacjach. Można powiedzieć, że liberalizm gospodarczy przegrał podczas pandemii. Jednocześnie obserwujemy nadal próby  osłabiania  siły państwa przez wielkie korporacje i władze samorządowe w imię interesów partykularnych.

3. okazało się, że nie można rozwiązać wielkich  palących problemów bez odwołania do solidarności wewnątrz społeczeństwa. Zaciąganie dużych długów, udzielanie pomocy licznym chorym, ratowanie milionów ludzi przed bezrobociem nie opiera się na zasadach zysku i rynku. Zatem stało się jasne ,że liberalna koncepcja człowieka i społeczeństwa oparta na prywatnym egoizmie jednostek nie sprzyja ratowaniu życia i bytu milionów ludzi w trudnych sytuacjach. Wychowanie młodego pokolenia w duchu skrajnego liberalizmu czyli bez związku z jakąkolwiek wspólnotą powoduje brak poczucia odpowiedzialności za innych obywateli i brak chęci do pomocy innym. Kwestionowanie wszelkich wspólnot, postrzeganie ich jako złej siły, która odbiera wolność powoduje, że  obywatele nie rozumieją konieczności współdziałania nawet w sytuacjach granicznych tj. kiedy grozi utrata życia.

4. pandemia pokazała, że granice miedzy państwami są potrzebne i nawet władze państw, które były zwolennikami wolnej migracji chętnie zamykały  granice by zatrzymać zakażenia. Jednym słowem  granice między państwami to nie tylko warunek homogeniczności kulturowej, bez czego jak mówił Arystoteles nie ma tożsamości, granice to także warunek bezpieczeństwa zdrowotnego . Mechanizm sterowania przepływem ludzi między państwami okazał się potrzebny  i ważniejszy od modnej ideologii lewicowej.

5. pandemia przypomniała o ważnych problemach finansowych na świecie. Dziś żyjemy w epoce wielkiego długu:

  • USA jako państwo mają 27 bilionów USD zadłużenia, głównie za granicą,
  •  zadłużenie Chin kiedy zsumujemy dług państwa , firm i samorządów  to 240 % PKB, 
  • zadłużenie Rosji to 453 mld USD,
  • oficjalnie sytuacja Niemiec jest dobra ale  trudno zapomnieć o tym, że największy niemiecki bank DB niezależnie od poprawnych bieżących wyników  ma derywaty wielkiej skali o wartości kilkadziesiąt razy większej niż aktywa,  w rezultacie  nawet rząd w Berlinie nie jest w stanie go poratować w potrzebie,
  • Włochy, Francja, Hiszpania, Grecja, Portugalia to są kraje, które mają zadłużenie przekraczające 100% PKB,
  • banki w UE mają 636 mld Euro nie spłaconych kredytów,
  • EBC w ramach tzw. polityki luzowania skupił 1/4 długów jakie są w Europie.

Oczywiście zadłużenie każdego państwa jest inne, każdy kraj ma inną gospodarkę, odmienny stopień  nowoczesności i nagromadzonego bogactwa. Jest jednak faktem, że wskutek pandemii i programów ratunkowych zadłużenie wielu państw  bardzo wzrosło. Jeżeli EBC ze względu na groźbę inflacji  podniesie stopy procentowe a rentowność  obligacji paru państw zbliży się do  7% to  Grecja, Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia upadną, bo nie będą mogły obsługiwać swego zadłużenia. Nie bez powodu te kraje domagają się, by ich długi zostały umorzone. W tym sensie los strefy Euro zależy od ryzyka inflacji. Wiadomo, że jeżeli stopy procentowe wzrosną to parę państw UE  nie będzie w stanie ani rolować długu a tym bardziej  go spłacić.

Jest faktem że w ostatnich latach wskutek masowego zadłużania na świecie wyemitowano  35 razy więcej pieniądza niż mamy na rynku towarów. To, że nie ma inflacji to rezultat kilku szczęśliwych okoliczności, które nie będą  trwać wiecznie. Dziś mamy szczęście, bo sektor finansowy daje większe zyski niż gospodarka realna, bo są wolne moce produkcyjne na świecie, bo PKB rośnie szybciej niż stopy procentowe a polityka luzowania  pompuje ceny akcji. Ale ten zbieg okoliczności nie jest dany na zawsze.

6. okres pandemii to był także okres zmiany władzy w USA. Tam pandemia pokazała, że może zmieść władze, gdyż ludzie kojarzą ją z tym co się złego dzieje, mimo iż pandemia przyszła z zewnątrz i żadna władza na świecie nie miała możliwości by ją zatrzymać. Władza Bidena to nowa epoka bo teraz nie ma programu America First,  można powiedzieć, że USA oficjalnie abdykują, bo nie chcą być liderem, nawet w świecie zachodnim. Nowa ekipa widzi swą rolę  jako przewodniczącego obrad podczas spotkań  świata zachodniego. Jednym słowem Ameryka rezygnuje z Pax Americana  i postuluje budowanie świata wielobiegunowego. Chce budować blok państw demokratycznych. Problem  polega na tym, że w USA politycy  całkowicie bezzasadnie utożsamiają  demokracje z liberalizmem. Promowanie przez USA na całym świecie tylko jednej wersji demokracji tj demokracji liberalnej i to  właśnie  skompromitowanej ostatnio w USA nie może się udać. Nikt normalny na świecie nie chce mieć wyborów wg chaotycznych wzorów  amerykańskich, nikt na świecie nie chce by wielkie korporacje dominowały nad życiem politycznym, nikt na świecie nie chce mieć upolitycznionych sądów, nikt na świecie nie chce by media stały się pierwsza władzą, bo to wszystko nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek demokracją. Zatem USA z  programem demokracji liberalnej w stylu amerykańskim  nie mają  szans na zdobywanie poparcia na świecie. Takie dążenia by USA uczyły inne państwa demokracji budzą śmiech i politowanie. Świadczą o całkowitym oderwaniu polityków USA od realiów. To będzie możliwe kiedy politycy w USA zaakceptują fakt, że są możliwe inne modele demokracji a każdy kraj wybiera taki jej model jakiego chcą  obywatele. Jak na razie nic nie wskazuje  by politycy z kręgu Bidena rozumieli, iż każde państwo ma prawo do własnej drogi rozwoju. Niestety  zacietrzewienie ideologiczne utrudnia im postrzeganie realnego świata. A jest faktem iż  w USA na naszych oczach doszło do kompromitacji demokracji  liberalnej, bo system polityczny  okazał się bezradny wobec potęgi wielkich korporacji, mediów i upolitycznionych sądów. Te trzy obszary w USA wbrew prawu, realizowały partykularne interesy i  działały  jak klasyczny deep state  by wpływać   na wynik wyborów.​

7. politycy w niektórych   państwach  mają świadomość, że sytuacja związana z pandemią ich przerosła i  chcą zrzucić  odpowiedzialność  za rządzenie i za trudne decyzje na organizacje międzynarodowe jak WHO,UE, ONZ, BŚ, IMF itp. które jak pokazuje doświadczenie nie słyną ze swej skuteczności. To nie jest moim zdaniem droga, dzięki  której można rozwiązywać problemy w poszczególnych państwach.

8. wreszcie warto   zapytać co w tej sytuacji ma robić Polska? Uważam, że dotychczas  władze podejmowały dobre i racjonalne decyzje dotyczące pandemii i jej skutków dla gospodarki. Lekcja jaką mamy z wcześniejszej analizy  trudnej sytuacji na świecie  jest następująca. Trzeba dalej, jak mówi nasza Konstytucja budować społeczną gospodarkę wolnorynkową czyli kapitalizm oparty o koncepcje solidarności, o koncepcje udziału każdego obywatela we wspólnotach tj szkole, harcerstwie, kościele, rodzinie, we wspólnocie narodowej i państwowej. Liberalny model, w którym ze względu na fałszywie pojmowaną wolność wychowuje się obywatela we wrogości do  państwa, narodu, szkoły, rodziny i innych wspólnot nie ma dziś racji bytu. Aby obywatel mógł oczekiwać czegoś od  państwa i społeczeństwa musi rozumieć, że jest częścią wspólnoty. Wychowywanie młodych obywateli tylko w poczuciu wielkich roszczeń to wychowywanie pokoleń frustratów. Musi być pewna doza obowiązków wobec  społeczeństwa. Wolność nie polega na koncentracji,na roszczeniach i  na odrzuceniu obowiązków. Reasumując :W Polsce potrzebujemy kapitalizmu solidarnego a nie liberalnego. 

9. jeżeli idzie  o integracje europejską to moim zdaniem pandemia pokazała, że UE nie potrafi rozwiązać żadnego kryzysu i z tego powodu chętnie zajmuje się kwestiami, które do niej nie należą. Bo UE zawiodła podczas kryzysu finansowego 2008 rpku, nie umiała rozwiązać problemów z migracją, nie potrafiła wypracować polityki wobec agresywnej Rosji,  nie zapobiegła brexitowi, nie zatrzymała łamania prawa do wolnego świadczenia usług, nie zapobiegła antyeuropejskim projektom typu NS II, wreszcie  nie dała rady zakupić i zapewnić sprawnej dostawy szczepionek. W tym samym czasie KE i P E pod presją lewicowych ideologów typu Soros zajmowały się kwestiami obyczajowym i prawnymi, które nie należą do ich kompetencji. Unia ingerowała w kwestie wewnętrzne Państw Członkowskich  łamiąc notorycznie traktat, naruszając Kartę ONZ i Porozumienia OBWE.  Mamy w przypadku UE nieudolność w wykonywaniu zadań traktatowych i bezkarne łamanie traktatu z powodów ideologicznych. Gdyby w jakiejkolwiek firmie zarząd nie wykonywał obowiązków a zajmował się tym do czego nie ma prawa to zostałby szybko wyrzucony. Jeżeli władze UE nie zajmą się tym do czego są powołane to doprowadzą UE do katastrofy i żadne zaklęcia ideologiczne temu scenariuszowi nie zapobiegną. Jednym słowem pandemia obnażyła słabość intelektualna i zacietrzewienie ideologiczne  kadry kierowniczej UE oraz  fatalny wpływ Niemiec na stan Unii.

10. pandemia to jest rodzaj broni biologicznej, przy czym nie jest ważne czy to broń stworzona świadomie czy przypadkiem. Okazało się, że  przemysł farmaceutyczny i możliwość  produkcji sprzętu medycznego ma znaczenie strategiczne gdyż pozwala ratować ludzkie życie. Jak pokazuje ubiegły  rok błędem była relokalizacja przemysłu farmaceutycznego tam, gdzie chwilowo są niskie koszty produkcji. Za tę pogoń kapitalistów za zyskiem Europa zapłaciła tysiącami osób zmarłych i chorych .

 Zatem posiadanie  pewnych nowoczesnych technologii i aparatu produkcyjnego ma znaczenie strategiczne i jest dziś równie  ważne jak posiadanie karabinów i rakiet. Czy ktoś pamięta, że firma Pfizer opiera swą produkcje szczepionki na licencji kupionej 10 lat temu od trzech uczonych z Uniwersytetu Warszawskiego? Oczywiście nie wystarczy mieć pomysły, często  aby wdrożyć je do produkcji potrzeba miliardów. Ale może warto lepiej chronić patenty i bardziej dbać o uczonych z dziedzin od których zależy ludzkie życie!? Los polskich badań nad grafenem pokazuje jak krajowa  biurokracja oraz klan profesorów potrafią zmarnować osiągnięcia młodych polskich naukowców. Niestety kolejni ministrowie nauki i gospodarki kolejnych rządów nic się nie nauczyli na tych przykładach. Wielkim błędem, który cofnął nas cywilizacyjnie  było zniszczenie polskiego przemysłu produkcji półprzewodników za czasów Balcerowicza.

Dziś wyraźnie widać, że to właśnie ze względu na posiadanie nowoczesnych  technologii Chiny stały się potęgą gospodarczą i polityczną na świecie. To Chiny a nie USA już dostarczyły szczepionkę do kilkudziesięciu państw świata. Ameryka Bidena zaspała i przegrała  wyścig w dyplomacji szczepionkowej.

11. jeżeli idzie o podziały w Europie to widać wyraźnie, że cały czas pokutuje w UE lekceważący stosunek do państw Europy wschodniej. To jest dziedzictwo podziału jałtańskiego, który tkwi w mentalności polityków zachodniej Europy. Jednym słowem my możemy liczyć bardziej na nasz region, na Grupę Wyszehradzką i na Trójmorza niż na tandem niemiecko-francuski,  który rządzi w Brukseli. Zatem pandemia nie zmniejszyła podziałów w Unii  raczej  je pogłębiła. Dziś nie ma wątpliwości, że polityka EBC jest korzystna dla Niemiec, że Włochy, Francja i Hiszpania są w trudnej sytuacji finansowej i gospodarczej. Polska może coś znaczyć w UE jedynie jako część bloku 3M , samemu nie damy rady zapobiec dominacji Niemiec w Brukseli. Naszym celem powinno być umocnienie  pozycje Polski w regionie. To jest możliwe jedynie kiedy będziemy w tych państwach poważnym inwestorem. Wspieranie polskich inwestycji w krajach Trójmorza uważam za najważniejszy cel naszej polityki europejskiej. Niestety  ministrowie gospodarki, finansów i  spraw zagranicznych nie rozumieją, że to właśnie od tego będzie zależała pozycja Polski w Europie. Za bierność rządu w tej dziedzinie  wysoką cenę zapłacą  przyszłe pokolenia Polaków.

Grzech u polityka rzadko jest świadomym czynieniem zła, dużo częściej to  brak czynienia dobra kiedy jest ku temu okazja.